Atakujący BBTS-u: Widać efekty zmiany trenera

Lotos Trefl Gdansk - BBTS Bielsko Biala
 źródło: Pressfocus

Pod każdym względem jest lepiej. Zmiana trenera to był pozytywny wstrząs - mówi Bartosz Janeczek, siatkarz BBTS-u.

MICHAŁ TRELA: Trudno sobie chyba wymarzyć lepszy początek roku przed własną publicznością?
BARTOSZ JANECZEK: Na pewno fajnie tak udanie rozpocząć rok, szczególnie po wyjazdach, które ostatnio niekoniecznie nam się udawały. Dobrze, że zaczęliśmy od meczu z przeciwnikiem, którego pokonaliśmy w pierwszej rundzie. Chyba zostało nam w pamięci, że możemy z nimi wygrać. Znów to potwierdziliśmy.

 

Kluczowym momentem meczu była końcówka trzeciego seta.
BARTOSZ JANECZEK: Myślę, że tak. Rywal nam uciekał przez całego seta, ale byliśmy skoncentrowani i w końcówce go dogoniliśmy. Tak się wygrywa sety. W naszym przypadku walka jest kluczowa. Łatwe piłki nie powinny nam wpadać. Musimy grać punkt za punkt, twardo i szukać szansy, by odskoczyć na bezpieczną przewagę. Jeśli nam odskoczą przeciwnicy, gra się wtedy ciężko.

 

Trzy wygrane w sześciu ostatnich meczach to efekt zmiany trenera?
BARTOSZ JANECZEK: Zdecydowanie. To niezły wynik. Pod każdym względem jest lepiej. To był pozytywny wstrząs, który poskutkował dobrą grą. Ale trzeba uważać, żebyśmy się teraz nie poczuli za dobrze. Musimy się sprężyć i rozegrać inaczej dalszą część sezonu, niż zrobiliśmy to po pierwszym meczu w Radomiu.

 

Z tej samej kategorii