Argentyńczyk wartością dodaną w Jastrzębskim Węglu. Świetny start Quirogi

Już po pierwszym spotkaniu można stwierdzić, że decyzja o zakontraktowaniu Rodrigo Quirogi była bardzo dobrym posunięciem.

Jastrzebski Wegiel - PGE Skra Belchatow
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

- Od pierwszego dnia w Jastrzębskim Węglu czuję się bardzo dobrze. To znakomite miejsce, aby się odbudować – mówił kilka dni po podpisaniu kontraktu z klubem, czyli na początku września tego roku, Rodrigo Quiroga. Wielu kibiców „Pomarańczowych” obawiało się jednak, w jakiej formie znajduje się argentyński przyjmujący. Ostatni okres w jego karierze nie należał bowiem do najlepszych. Zawodnik występował w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w drużynie Al Nasr, gdzie czuł się po prostu źle. Słabsza forma „zaowocowała” brakiem powołania do reprezentacji, której barw siatkarz z San Juan bronił przez 10 sezonów i był nawet kapitanem tego zespołu.

 

Najlepszy w przyjęciu, drugi w ataku

Pierwszy mecz w Jastrzębskim Węglu pokazał jednak, że Quiroga jest dobrze przygotowany do sezonu. To nie był przecież najłatwiejszy test, bo rywal – PGE Skra Bełchatów – to uznana marka. Tymczasem argentyński przyjmujący pokazał się z bardzo dobrej strony. W przyjęciu nie popełnił w ani jednego błędu. Miał 55 procent pozytywnego przyjęcia i 32 procent przyjęcia perfekcyjnego. Rywale szybko się zorientowali, dlatego też znacznie częściej zatrudniali Salvadora Hidalgo Olivę. Quiroga tymczasem bardzo dobrze radził sobie w pozostałych elementach. Obronił kilka ważnych piłek, a kiedy trzeba było, skutecznie atakował. W ten sposób zdobył wszystkie ze swoich dziewięciu punktów. W sumie wykonał czternaście ataków, co daje bardzo dobrą skuteczność na poziomie 64 procent. W jastrzębskim zespole lepszy pod tym względem był jedynie Grzegorz Kosok, co jest zrozumiałe, bo gra na pozycji środkowego. 60 procent skuteczności w ataku miał Oliva, 47 procent, Maciej Muzaj. Tymczasem w bełchatowskim zespole nie było ani jednego zawodnika z wyższą skutecznością od Quirogi.

 

Wielkie zwycięstwo

- Nie pojawiłem się z Jastrzębiu po to, aby być postacią numer jeden w ataku. Bardziej chodzi o to, aby pomóc w przyjęciu. A także w obronie. Moim celem jest ustabilizowanie gry w defensywie, a dopiero w następnej kolejności mogę myśleć o ofensywie. Bardzo się cieszę z tego pierwszego zwycięstwa, bo bardzo ciężko na nie pracowaliśmy. Przed nami jednak bardzo długa droga. Rozpoczynamy sezon, gramy co trzy dni i trzeba wygenerować jak najwięcej energii. Mam nadzieję, że jej nam nie zabraknie – mówił po niedzielnym meczu ze Skrą zawodnik, który jest pierwszym Argentyńczykiem w historii jastrzębskiego klubu. Dobry występ Quirogi przeciwko Skrze nie przeszedł bez echa w jego ojczyźnie. Na siatkarskim portalu somosvolley.com napisano, że Jastrzębski Węgiel, z Rodrigo w składzie, odniósł wielkie zwycięstwo nad wicemistrzem Polski. Dziś jastrzębianie zagrają z mistrzem kraju. W poprzednim sezonie mierzyli się z tym zespołem pięć razy (czterokrotnie w lidze i raz z Pucharze Polski) i ani jednego z tych meczów nie wygrali. ZAKSA była jedynym zespołem, którego drużyna Marka Lebedewa nie zdołała pokonać.

Z tej samej kategorii