Kacper Popik: Jesteśmy w stanie wygrać kolejne dwa spotkania

AZS Czestochowa - Aluron Virtu Warta Zawiercie
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Po pierwszych dwóch spotkaniach barażowych o PlusLigę, Aluron Virtu Warta Zawiercie remisuje 1:1 z AZS Częstochowa. W sobotę i niedzielę dwa decydujące mecze.

W pierwszym meczu zawiercianie wygrali z AZS-em Częstochowa 3:0. W drugim przegrał 1:3. Kolejne mecze 6 oraz 7 maja w hali pierwszoligowców walczących o prawo gry w PlusLidze.
Przed tymi spotkaniami wypowiedział się Kacper Popik (na zdjęciu z nr 13), rozgrywający Aluron Virtu Warta Zawiercie, który krótko podsumował porażkę 1:3 i „zapowiedział”, co będzie działo się w dwóch kolejnych meczach.
- Może to teraz my byliśmy spięci, ponieważ w środę łatwo wygraliśmy. W głowach może siedziało nam, że czwartkowy mecz będzie całkowicie inny, niż środowy. W pierwszych dwóch setach AZS pokonał nas zdecydowanie. Po tych partiach powiedzieliśmy sobie, że nie mamy już nic do stracenia. Zaczęliśmy cieszyć się grą i prawie się udało, zabrakło nam niewiele.
Hala to będzie nasz duży atut. Naszych kibiców będzie jeszcze bardziej słyszeć, niż na hali w Częstochowie. Uważam, że u nas będzie to wielki popis i święto siatkówki. Dzięki naszym kibicom, którzy będą naszym siódmym zawodnikiem i własnej hali jesteśmy w stanie wygrać kolejne dwa spotkania.

 

Z tej samej kategorii