Siatkarze ZAKSY chcą mistrzostwa!

Dawid Konarski
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

- Nie zamierzamy poprzestać na wicemistrzostwie - mówi Dawid Konarski, atakujący ekipy z Kędzierzyna-Koźla. - Jesteśmy skuteczniejsi i mocniejsi - odpowiada Jurij Gładyr, środkowy PGE Skry Bełchatów. Dzisiaj pierwsza część finału. Rewanż w niedzielę w Kędzierzynie-Koźlu.

Skład finału nie jest zaskoczeniem, bo przed sezonem ZAKSA i PGE Skra typowane były do walki o najwyższe cele. I obie ekipy w półfinałach potwierdziły wysokie aspiracje. Kędzierzynianie dwukrotnie nie dali szans Jastrzębskiemu Węglowi, a bełchatowianie po pierwszym spotkaniu, w którym wręcz zmietli z parkietu Asseco Resovię, w rewanżu stoczyli pasjonujący, zwycięski bój.


W finale trudno wskazać zdecydowanego faworyta. Oba zespoły dysponują podobnym potencjałem. - To, że pokonaliśmy dwukrotnie ZAKSĘ w sezonie zasadniczym (3:1 i 3:2), teraz nie ma znaczenia, tym bardziej, że mecz o Puchar Polski przegraliśmy (1:3) - twierdzi Jurij Gładyr, środkowy drużyny z Bełchatowa.


Kibice w Kędzierzynie-Koźlu o wynik finałowej rywalizacji byliby z pewnością spokojniejsi, gdyby mógł grać Kevin Tillie. Francuz doznał jednak kontuzji barku i przechodzi rehabilitację. A to gracz kluczowy w układance trenera Ferdinando De Giorgiego. W obronie był wręcz niezastąpiony. Zastępujący go Rafał Buszek tak dobry już nie jest. - To bardzo duża strata, bo Tillie dawał dużą jakość w defensywie i dobrze sobie radził na siatce - uważa Gładyr.


Kędzierzynianie ze spokojem podchodzą do finałowej rozgrywki. - Może i jest presja, ale my takie mecze graliśmy już nieraz. Cały czas chcemy wygrywać, cieszymy się naszą grą, zwycięstwa nas nakręcają. Jesteśmy naładowani pozytywną energią. Jest radość z awansu do finału, jednak nie zamierzamy poprzestać na wicemistrzostwie, tylko będziemy walczyć o złoto - zapewnia Dawid Konarski, atakujący ZAKSY.


Dzisiejszy mecz obejrzy komplet publiczności (ok. 12 tys. widzów). Po jego zakończeniu z kibicami pożegna się Michał Winiarski, który w ubiegłym tygodniu ogłosił zakończenie kariery. 33-letni przyjmujący przyznał, że ta decyzja dojrzewała w nim długo i jego marzeniem było zakończyć karierę w PGE Skrze. - Z tym klubem zdobyłem swój pierwszy złoty medal i tutaj chciałbym się pożegnać ze złotem na piersi. Mam nadzieję, że razem z kibicami to się nam uda - powiedział były kapitan reprezentacji Polski, z którą w 2014 roku sięgnął po tytuł mistrza świata.

Z tej samej kategorii