Zawiercianie chcą sprawić lanie AZS-owi Częstochowa

AZS Czestochowa - Aluron Virtu Warta Zawiercie
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Jeśli zawiercianie wykorzystają atut własnej hali wywalczą awans do PlusLigi. – Na własnym parkiecie, przy pomocy naszych kibiców jesteśmy w stanie to zrobić – zapewnił Kacper Popik, rozgrywający Aluronu Virtu Warty Zawiercie.

To będzie wielkie święto siatkówki. Do Zawiercia przyjeżdża AZS Częstochowa. Stawka meczów ogromna, prawo gry w elicie!
Po dwóch spotkaniach w Częstochowie w lepszej sytuacji są zawiercianie. Zaczęli świetnie, bo w pierwszym starciu rozbili gospodarzy 3:0. W drugim przegrali 1:3, ale teraz oni są gospodarzami i jeśli wykorzystają aut własnej hali po raz pierwszy w historii będą mieli prawo gry w Plus Lidze, o ile jeszcze spełnią wymogi organizacyjne stawiane przez Profesjonalną Ligę Piłki Siatkowej. Ale jak zapewniają szefowie klubu z tym nie powinno być problemów. - Gdyby ktoś nam powiedział, że wrócimy do Zawiercia z wynikiem 1-1 to przyjęlibyśmy to z podziękowaniem - wyznał Łukasz Swodczyk, środkowy Warty.


Czy mistrza I ligi stać na sukces. Goście będą musieli się zmierzyć z ogłuszającym dopingiem i ambicją gospodarzy.
- Hala będzie naszym dużym atutem. Naszych kibiców będzie jeszcze bardziej słychać niż w obiekcie w Częstochowie. Dzięki fanom, którzy będą naszym siódmym zawodnikiem, i własnej hali jesteśmy w stanie wygrać kolejne dwa spotkania – z nadzieją w głosie powiedział Popik.


Szkoleniowiec Aluronu Virtu Warty, Dominik Kwapisiewicz, też mocno liczy na kibiców. – Przyjazd plusligowego zespołu to będzie wielka gratka. Postaramy się mocno postawić. Przy pomocy naszych kibiców, którzy wypełnią halę po brzegi, to nam się uda – zapewnił szkoleniowiec ekipy z Zawiercia. Częstochowianie nie zamierzają jednak poddać się bez walki. To jednak oni wciąż są faworytami. W pierwszych dwóch setach drugiego meczu pokazali, jaki drzemie w nich potencjał. Wręcz zmietli rywali z parkietu. - Została zastosowana terapia szokowa. Jak widać ta rozmowa bardzo nam pomogła. Liczymy na to, że w Zawierciu zakończymy rywalizację, wygramy dwa mecze i utrzymamy się w PlusLidze. Chcemy takim akcentem zakończyć tegoroczne rozgrywki – powiedział Stanisław Wawrzyńczyk, przyjmujący AZS-u.

Aluron Virtu Warta Zawiercie – AZS Częstochowa, sobota godz. 17.30, niedziela 17.30

 

Tak było do tej pory
AZS Częstochowa - Aluron Virtu Warta Zawiercie 0:3 (20:25, 23:25, 23:25)
AZS Częstochowa - Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (25:20, 25:15, 20:25, 25:22)

Z tej samej kategorii