Między przyjaciółmi nie było żadnej taryfy ulgowej

Andrea Anastasi i Emanuele Zanini, dwaj przyjaciele mieszkający we Włoszech po sąsiedzku, kilka lat pracowali zgodnie w klubie oraz reprezentacji. Przyjechali do Polski i wraz ze swoimi zespołami stanęli po przeciwnej stronie siatki. Siatkarze Trefla Gdańsk okazali się nieco lepsi od ligowego beniaminka z Zawiercia, wygrywając 3:1.

 Emanuele Zanini
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Pierwsze dwa sety były bliźniaczo podobne - z małym wyjątkiem pierwszego na swoim koncie zapisali przyjezdni, zaś drugiego gospodarze. Podopieczni Zaniniego w pierwszej partii dobrze przyjmowali i Grzegorz Pająk, rozgrywający zespołu, dokonywał odpowiednich wyborów. Dobrze spisywali się dwaj skrzydłowi Matej Patak oraz Hugo De Leon. Swoje zadanie wypełnił Grzegorz Bociek, acz jego ataki nie były tak szybkie, ale za to z odpowiednią mocą.
Jednak gospodarze już od drugiej odsłony opanowali sytuację na parkiecie. Tylko w III secie było trochę walki punkt za punkt, ale dwa błędy Pająka sprawiły, że gdańszczanie go wygrali. To niepowodzenie zupełnie „rozkleiło” zespół z Zawiercia. Gospodarze szybko zdobyli przewagę i pewnie zmierzali do zwycięskiego końca, a między przyjaciółmi nie było żadnej taryfy ulgowej.

 

Trefl Gdańsk - Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (20:25, 25:20, 25:22, 25:15)


GDAŃSK: Sanders (2), Szalpuk (12), Nowakowski (16), Schulz (19), Mika (13), McDonnell (9), Majcherski (libero) oraz Jakubiszak, Kozłowski, Niemiec. Trener Andrea ANASTASI.
ZAWIERCIE: Pająk (6), Patak (10), Smith (9), Bociek (16), De Leon (10), Swodczyk (4), Andrzejewski (libero) oraz Kaczorowski, Zajder (5), Żuk, Marcyniak, Popik, Długosz (libero). Trener Emanuele ZANINI.
Sędziowali: Tomasz Janik (Warszawa) i Agnieszka Michlic (Bydgoszcz). Widzów 2100.
Przebieg meczu
I: 5:10, 10:15, 13:20, 20:25.
II: 10:8, 15:12, 20:14, 25:20.
III: 10:7, 15:10, 20:17, 25:22.
IV: 10:7, 15:12, 20:14, 25:15.
Bohater - Damian SCHULZ.

 

 

Z tej samej kategorii