Recepta? Grać do końca

Więcej optymizmu w Jastrzębskim Węglu. Na Trefl Gdańsk jak znalazł.

Jastrzebski Wegiel - Zenit Kazan
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

W środ wieczorem (godz. 20.30) siatkarze Jastrzębskiego Węgla zmierzą się z Treflem Gdańsk w kolejnym meczu PlusLigi. Po starciu z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie można odnieść wrażenie, że forma zespołu Ferdinando De Giorgiego powoli idzie w górę. Z bardzo dobrej strony pokazał się Maciej Muzaj. Atakujący zdobył 19 punktów, miał 67-procentową skuteczność w ataku i zaserwował trzy asy.

 

Kolejny pojedynek
„Muzi” w takiej dyspozycji będzie dziś zespołowi potrzebny, bo wyzwanie przed jastrzębianami niemałe. „Pomarańczowi” zmierzą się z Treflem Gdańsk, triumfatorem rozgrywek o Puchar Polski. - Patrząc na sam wynik, ktoś może uznać, że mecz z Zawierciem był dla nas łatwy. Ale rywal wysoko zawiesił poprzeczkę. Szczególnie w drugim i trzecim secie, kiedy na boisku po stronie przeciwnej pojawił się Grzegorz Bociek. Dał bardzo dobrą zmianę. Na szczęście wspólnie potrafiliśmy znaleźć na to receptę - powiedział Maciej Muzaj, który stoczył korespondencyjny pojedynek właśnie z atakującym Aluronu Virtu. Dziś może być podobnie, bo w dobrej formie znajduje się Damian Schulz. Gracz zespołu z Gdańska zdobył w tym sezonie 318 punktów, a Muzaj ma na swoim koncie 304 „oczka”. Zajmują, odpowiednio, czwarte i piąte miejsce w klasyfikacji najlepiej punktujących zawodników PlusLigi.

 

Sesja wyjazdowa
- Jestem zadowolony ze swojego występu, bo myślę, że zmazałem trochę plamę po meczu z Zenitem Kazań, gdzie zresztą cały nasz zespół nie zagrał dobrze. W meczu z Zawierciem pokazaliśmy swoją grę, chociaż mogło być jeszcze lepiej i jest nad czym pracować. Eliminować błędy, które przytrafiają się nam jeszcze za często - zapewnił atakujący JW, który podkreśla, że najbliższa sesja wyjazdowa będzie dla jastrzębian niezwykle ważna. Najpierw „Pomarańczowi” zagrają w Gdańsku. W przyszłą środę zmierzą się w Tuluzie, w starciu piątej kolejki fazy grupowej LM z zespołem Spacer's, a w niedzielę, 18 lutego zagrają w Rzeszowie z Asseco Resovią. - W każdym z tych meczów musimy zagrać nie gorzej niż w ostatnim spotkaniu ligowym. A nawet lepiej. Pokazaliśmy nieco odmienny styl gry, aniżeli w pierwszej części sezonu. Nowy trener narzuca nieco inne podejście. Niektóre elementy zaczynają już dobrze funkcjonować. Dlatego trzeba kontynuować pracę w tym kierunku. Trzeba grać do końca, nie wolno odpuszczać żadnej piłki - podkreśla Maciej Muzaj.

 

Z tej samej kategorii