Czy patent na gdańszczan znowu będzie pomocny?

Świeżo upieczony zdobywca Pucharu Polski pojawi się w Katowicach, by przełamać niemoc w starciach z GKS-em.

Cerrad Czarni Radom - GKS Katowice
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Po przerwie na turniej finałowy Pucharu Polski zespoły PlusLigi powracają do rywalizacji. W zdecydowanie najlepszych humorach przystąpią do kolejnych spotkań siatkarze Trefla Gdańsk, którzy nieoczekiwanie sięgnęli po pierwsze trofeum w tym sezonie. Teraz zdobywcy Pucharu Polski zawitają do Szopienic, by w ramach 19. kolejki PlusLigi zmierzyć się z GKS-em Katowice.
Teoretycznie murowanymi faworytami tego spotkania są gdańszczanie. Zespół Andrei Anastasiego po ostatnim triumfie z pewnością jest na fali. Trefl nieźle spisuje się także w PlusLidze, w której z dorobkiem 12 zwycięstw i 6 porażek plasuje się na 6. miejscu z 32 zdobytymi punktami. Sytuacja katowiczan jest zgoła odmienna - z dorobkiem 21 punktów jest na 12. miejscu i do tej pory wygrał siedem pojedynków.
- Przegraliśmy w tym sezonie wiele spotkań, które mogliśmy wygrać. Musimy wrócić do dobrej gry, bo przed nami naprawdę ważne mecze. Gdy nasza gra znowu zaskoczy, to jestem spokojny o końcówkę sezonu - stwierdził po ostatniej porażce z ONICO Warszawa Karol Butryn, atakujący GieKSy.
Jednym z wygranych spotkań GieKSy w tym sezonie był mecz z Treflem w Gdańsku. Historia dotychczasowych spotkań przemawia na korzyść siatkarzy Piotra Gruszki. Zespół z Katowic ma bowiem patent na gdański zespół. Oprócz wspomnianego październikowego zwycięstwa, GKS pokonał drużynę trenera Anastasiego również w poprzednim sezonie - 3:0 w Gdańsku oraz 3:2 w Spodku. Czy i tym razem katowiczanie pójdą za ciosem?
- Rzeczywiście mamy chyba patent na drużynę Trefla i mam nadzieję, że mamy go... nadal. Nam bardzo potrzebne są punkty, a myślę, że gdańszczanie mogą na nie zaczekać do następnej kolejki - twierdzi Adrian Stańczak, libero GKS-u. - Morale zespołu z Gdańska z pewnością jest wysokie po zdobyciu Pucharu Polski, ale my jesteśmy profesjonalistami i podchodzimy do meczu z jasnym zadaniem, a więc celujemy w zwycięstwo. Przez ostatnie dwa tygodnie mocno pracowaliśmy nad wytrzymałością oraz techniką i z dużym optymizmem wracamy do rywalizacji - dodał Stańczak.

 

Z tej samej kategorii