Potentat na początek, reszta ma łatwiej

Cuprum Lubin - MKS Bedzin
 /  fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Presse Sports

Bielszczanie rozpoczynają sezon od arcytrudnego wyzwania. MKS Będzin powalczy o komplet punktów z Cerradem Czarnymi Radom, a GieKSa wraca do „Spodka”.

Zespoły PlusLigi nie mają chwili wytchnienia. W weekend dopiero co rozpoczęli rozgrywki, a już dzisiaj czeka ich druga kolejka. Pierwszy mecz w sezonie rozegra BBTS. W pierwszej kolejce nie grał, bo jego starcie z Jastrzębskim Węglem zostało przełożone na 25 października.

 

Trzeba walczyć
Bielszczan czeka niezwykle trudne zadanie. Ich rywal Asseco Resovia to jeden z krajowych potentatów, co rok walczący o medale. I w bieżącym sezonie znów należy do faworytów. W pierwszym spotkaniu rzeszowianie pokazali, że oczekiwania wobec nich mają pokrycie w faktach. Bez problemów rozbili Dafi Społem Kielce. - Nie mamy się czego bać, musimy walczyć. Celem jest miejsce w czołowej ósemce, ale ja będę się cieszył z każdego seta, każdego punktu i wygranego meczu - powiedział Rastislav Chudik, szkoleniowiec BBTS.


W okresie przygotowawczym bielszczan nie oszczędzał los. Na urazy narzekali Tomasz Piotrowski, Maciej Skowroński, Harrison Peacock i Piotr Łukasik. Gra tego ostatniego stoi dzisiaj pod znakiem zapytania. - Bardzo na niego liczymy. W tych meczach, w których zagrał pokazał się z bardzo dobrej strony. Mam nadzieję, że szybko wróci i pomoże nam, bo po prostu jest nam bardzo potrzebny - stwierdził Chudik.

 

Z Radomia do Będzina
Siatkarze z Będzina na inaugurację rozgrywek przegrali w Lubinie. Teraz spróbują się „odkuć” na ekipie z Radomia. W MKS-ie grało dwóch graczy wypożyczonych z radomskiego klubu, Bartłomiej Grzechnik i Rafał Faryna.

 

- Jestem wychowankiem Czarnych i mam sentyment do Radomia i ludzi. Tam się urodziłem i tam spędziłem wspaniałe chwile - powiedział Bartłomiej Grzechnik. - Czarni są na pewno niebezpieczni. Mecz będzie bardzo ciekawy i zacięty. Znam w tej drużynie Wojtka Żalińskiego i wiem, że to jej mocny punkt - dodał.
- Nie znam nikogo bliżej w obecnym zespole, natomiast w rozgrywkach pierwszej ligi kilkakrotnie zagrałem przeciwko Fornalowi, Huberowi czy Ziobrowskiemu. Atutem Czarnych na pewno jest przyjęcie. W tym elemencie gry wyróżniają się Fornal i Żaliński - przyznał Rafał Faryna,

 

„Spodek” mobilizuje
Katowiczanie sezon rozpoczęli w imponującym stylu, pokonując na wyjeździe Cerrad Czarnych Radom. Po tym co pokazali w starciu z Łuczniczką Bydgoszcz będą faworytami. Do tego zagrają w „Spodku” i z pewnością przed własną publicznością będą chcieli podtrzymać zwycięską passę. - Takie zwycięstwa, jak w Radomiu bardzo nakręcają atmosferę. Oczywiście to był pierwszy mecz i nie można popadać w hurraoptymizm. Na mecz z Łuczniczką wyjdziemy w pełni zmobilizowani - powiedział Marcin Komenda, który do GieKSy dołączył dopiero przed sezonem. Nie miał też okazji zbytnio zgrać się ze swoimi kolegami, bo większość lata spędził na zgrupowaniach kadry. Mimo to jego współpraca z resztą zespołu wyglądała bardzo dobrze. - Zdarzają się jeszcze nieporozumienia i pewnie tak będzie w kolejnych meczach, ale jestem przekonany, że z każdym treningiem będzie ich coraz mniej. Kibiców mogę uspokoić, będzie coraz lepiej - zapewnił rozgrywający katowickiego zespołu.

Z tej samej kategorii