Michał Potera: Odmienieni przez przyjęcie

Liga pędzi jak szalona i już zapomnieliśmy o Bydgoszczy. Myślimy o ONICO Warszawa - mówi libero MKS-u Będzin.

ZAKSA Kedzierzyn-Kozle - MKS Bedzin
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

W Bydgoszczy odnieśliście pierwszą wygraną w sezonie. Wrócił stary, dobry MKS z poprzednich rozgrywek, gdy nie bał się żadnego wyzwania?
Michał POTERA: - Po dwóch porażkach w Bydgoszczy pokazaliśmy się z innej, tej lepszej strony. W pierwszym secie Łuczniczka prowadziła 19:14, ale wówczas mieliśmy serię dobrych bloków i zagrywek. Potem właśnie w polu serwisowym stanął Zlatan Jordanow i został tam w zasadzie do końca. To był przełomowy set. Wygraliśmy pewnie 3:0, pokazując sobie i kibicom, że możemy i potrafimy wygrywać.

Nie mogło tak być od pierwszej kolejki?
Michał POTERA: - Mogło. Tak być nawet powinno, ale w Lubinie mecz nam nie wyszedł. Poza tym Cuprum to trochę inna półka siatkarska niż Łuczniczka. Z kolei w spotkaniu z Czarnymi prowadziliśmy w czwartym secie 14:12 i potem poszła seria siedmiu punktów ze strony radomian. Można to było inaczej rozegrać i mielibyśmy co najmniej punkt, a może i dwa, gdybyśmy wygrali w tie-breaku. Stało się jednak inaczej.

W starciu z Łuczniczką miał pan przyjęcie na poziomie 64 procent, w tym 50 procent perfekcyjnego. Ten wynik pana zadowolił?
Michał POTERA: - Każdy statystyk inaczej liczy, więc nie przywiązuję do tego znaczenia. U jednego statystyka mam - przykładowo - 80 procent, a u innego dużo mniej. Oni piszą to po swojemu... Ale jedno jest pewne, w Bydgoszczy na pewno lepiej zagraliśmy w tym elemencie, czyli w przyjęciu i to był jeden z kluczy do zwycięstwa.

Co poza poprawą przyjęcia spowodowało taką metamorfozę w waszej grze?
Michał POTERA: - Cały czas wierzymy w siebie i wiemy, że potrafimy dobrze grać w siatkówkę. Brakowało nam tej pewności siebie, serii zagrywek, widowiskowych obron. Jedna, druga akcja od razu podnosi morale. Taka fala poszła...

Już w czwartek gracie z ONICO Warszawa, która ma wysokie aspiracje. Pójdziecie za ciosem?
Michał POTERA: - Liga pędzi jak szalona... Od poniedziałku skupiamy się na tym zespole. W ligę wszedł mocnym uderzeniem. W zeszłym sezonie przegraliśmy z warszawianami w Sosnowcu 1:3, ale to nie znaczy, że wynik się powtórzy. W Bydgoszczy przegraliśmy w poprzednich rozgrywkach 0:3, a teraz wygraliśmy w takim samym stosunku. Nie ma co tego porównywać, to mogą być różne mecze.

 

Z tej samej kategorii