Marcin Waliński: Baraże? Nie ma takiej opcji!

Rozmowa z Marcinem Walińskim, liderem MKS-u Będzin przed meczem z Łuczniczką Bydgoszcz.

Trefl Gdansk - MKS Bedzin
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

Jerzy MUCHA: W jakim stanie jest staw skokowy, który skręcił pan przed meczem z Czarnymi Radom? Jest szansa na występ w sobotę przeciwko Łuczniczce Bydgoszcz?
Marcin WALIŃSKI: - Stan jest dobry. Cały czas pracujemy nad tym, bym mógł być gotowy na Łuczniczkę. Wiemy doskonale jak ważny to mecz, ale nie ma co przesadzać. Zresztą, teraz każde spotkanie jest dla nas bardzo ważne.

Łuczniczka przerwała serię porażek i pokonała GKS Katowice. Jak ocenia pan zespół z Bydgoszczy, w którym występował przez 6 lat?
Marcin WALIŃSKI: - GKS zagrał słaby mecz, natomiast Łuczniczka pokazała dobrą siatkówkę. Ale najważniejsze jest to, że jesteśmy groźni dla wszystkich na swoim boisku. A bydgoszczanie są naszymi bezpośrednimi rywalami w tabeli. Mamy w zespole plagę kontuzji, ale wszystkie atuty są po naszej stronie.

Wyobraża pan sobie sytuację, że MKS gra w barażach?
Marcin WALIŃSKI: - Nie ma w ogóle takiej opcji! Zrobimy wszystko, by tak się nie stało. Na razie jednak ani ja, ani drużyna o tym nie myślimy. Teraz skupiamy się wyłącznie na Łuczniczce, ten mecz po prostu musimy wygrać.

 

Z tej samej kategorii