Będzinianie nie chcą być zaskoczeni w Olsztynie

Po przegranej z Asseco Resovią Rzeszów siatkarze MKS-u otrzymali dwa dni wolnego. W wigilię i pierwszy dzień świąt odpoczywali w gronie najbliższych, a we wtorek ponownie spotkali się na treningu, rozpoczynając przygotowania do kolejnego meczu.

MKS Bedzin
 fot. Wojciech Borkowski  /  źródło: Materiał prasowy

Będzinianie udali się do Rzeszowa z nadzieją nawiązania równorzędnej walki z faworyzowaną Resovią, jednak tylko w drugim secie przekroczyli granicę dwudziestu punktów (zdobyli 21 "oczek", w pozostałych 16 i 20). - Jeśli w meczach z tak solidnymi zespołami nie wykorzystuje się swoich szans na zdobycie punktów, to ciężko liczyć na zwycięstwo i tak niestety było w naszym przypadku - mówił Szymon Gregorowicz (na zdjęciu), libero MKS-u.
Nasi zawodnicy wypadli lepiej jedynie w przyjęciu. W polu zagrywki, ataku i bloku korzystniej prezentowali się wyżej notowani rzeszowianie. - Na pewno nie brakuje nam umiejętności, by walczyć z najlepszymi drużynami w PlusLidze, co potwierdziliśmy choćby w spotkaniu z Jastrzębskim Węglem, ale cały czas musimy w nie wierzyć - dodał libero. 
Sobotnim, a zarazem ostatnim rywalem będzińskiego zespołu w 2017 roku będzie, siódmy w tabeli, Indykpol AZS Olsztyn. Zespół z Warmii i Mazur charakterystyką gry nie przypomina ani Jastrzębskiego Węgla, ani Asseco Resovii Rzeszów, choć jest równie niebezpieczny. - Każda z tych drużyn ma swój styl. Każda z nich jest bardzo dobra, ale dysponuje innymi atutami i inną specyfiką gry. Aby pokonać Indypol, musimy skupić się przede wszystkim na swojej dobrej grze, która w połączeniu z dopingiem naszych kibiców da nam wygraną - analizował 23-latek. 
Dla Szymona Gregorowicza obecny sezon jest pierwszym w PlusLidze. Do tej pory zmiennik Michała Potery pojawił się boisku w czterech setach, jednak swoich występów nie chciał jeszcze oceniać.  - Na samoocenę przyjdzie czas po ostatnim meczu. Sezon jeszcze trwa, a ja nadal jestem gotowy realizować zadania wyznaczone przez trenera - mówił libero.  - Cieszę się, że jestem w tej drużynie, na każdym treningu uczę się czegoś nowego - zakończył zawodnik.

 

Z tej samej kategorii