Szansa na punkty MKS-u Będzin

Przed będzinianinami dwa mecze z drużynami w ich zasięgu. - Starcia z Dafi Społem Kielce i BBTS-em Bielsko-Biała dają nam możliwość zdobycia sześciu punktów - ocenił Marcin Waliński, lider MKS-u.

MKS Bedzin - BBTS Bielsko Biala
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

W ostatniej kolejce będzinianie przerwali serię porażek i po wyczerpującej walce ograli po tie-breaku Espadon Szczecin. - Pociągnęliśmy ten mecz wolą walki i dobrą energią, którą napędziliśmy się w tym czwartym secie. Przegrywaliśmy już 17:20, a mimo udało się nam go „wyciągnąć”. W tie-breaku była już pełna mobilizacja, żeby odnieść zwycięstwo w całym meczu. Tak naprawdę nie mieliśmy już nic do stracenia. Choć trzeba przyznać, że to nie było nasze najlepsze spotkanie - powiedział Marcin Waliński.
Gracze MKS-u mają ogromną szansę na kontynuowanie zwycięskiej serii. Przed nimi spotkania z ekipami, które na początku sezonu spisują się słabiutko. W sobotę (początek 17.00) zmierzą się w Kielcach z Dafi Społem, a za tydzień u siebie z BBTS-em Bielsko-Biała. Kielczanie w siedmiu spotkaniach zdobyli tylko dwa punkty. - Niska pozycja rywali jeszcze o niczym nie świadczy, choć na pewno są w naszym zasięgu. Dafi Społem to bardzo waleczny zespół, chcący pokazać się z dobrej strony, więc musimy być skoncentrowani od pierwszej do ostatniej piłki - przestrzegał przed zbytnim optymizmem Jakub Peszko (na zdjęciu), przyjmujący MKS-u. - Przede wszystkim musimy skupić się na swojej robocie, jednak nie ma co ukrywać, że mecze z drużynami z Kielc i Bielska-Białej dają nam możliwość zdobycia sześciu punktów. Oczywiście, z całym szacunkiem dla obu rywali - dodał Waliński.
Dodajmy, że być może będzinianie w niedługiej przyszłości wreszcie zagrają w swoim mieście. Od trzech lat, odkąd występują w PlusLidze, swoje mecze rozgrywają gościnnie w hali w Sosnowcu. Obiekt przy ul. Żeromskiego najlepsze lata ma już jednak za sobą. Nic dziwnego zatem, że władze Będzina od dłuższego czasu przymierzają się do budowy hali sportowej w mieście. Teraz plany te mają szansę się urzeczywistnić. Władze miasta właśnie podpisały umowę ze spółką Będzin Arena, powierzając jej realizację całego procesu budowy hali.
- Plany są ambitne. Hala widowiskowo-sportowa z prawdziwego zdarzenia będzie niewątpliwie wizytówką naszego miasta i może dać impuls do rozwoju nie tylko siatkówki, lecz także innych dyscyplin sportowych - powiedział prezydent miasta, Łukasz Komoniewski.
Hala i jej otoczenie wpisane są w koncepcję rewitalizacji bulwarów Czarnej Przemszy.
Będziński obiekt ma powstać w formule „zaprojektuj i wybuduj”, a przetarg na projektanta i wykonawcę powinien zostać wkrótce ogłoszony. Szacunkowy koszt to około 25 mln zł, a budowa miałaby potrwać kilkanaście miesięcy.

 

Z tej samej kategorii