Artur Ratajczak: Teraz trzeba się bić

W tej lidze nie ma nic za darmo! - stwierdził kapitan MKS-u Będzin po porażce z GKS Katowice i bardzo liczy na rehabilitację w poniedziałkowym meczu wyjazdowym z Treflem Gdańsk.

MKS Bedzin - Espadon Szczecin
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Jerzy MUCHA: Prestiżowa, bo derbowa przegrana z GKS Katowice mocno zabolała?
Artur RATAJCZAK: - Katowice to naprawdę bardzo trudny teren, ale porażka boli, choć zawiedziony jestem przede wszystkim naszą grą. Były momenty, w których prezentowaliśmy się naprawdę dobrze, mieliśmy przewagę, potrafiliśmy przyjmować bardzo mocne serwisy graczy GKS-u, z czego słyną, ale niestety nie potrafiliśmy wykorzystać naszych przewag. Ostatni trzeci set skończył się 26:24 dla GKS-u i zrobiliśmy w nim błędy. I one najbardziej bolą. Teraz jednak trzeba wyciągnąć wnioski, otrząsnąć się i dobrze przygotować do następnego spotkania w Gdańsku z Treflem.

 

Pierwsze kolejki pokazały, że liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana. Spodziewał się pan tego?
Artur RATAJCZAK: - Na pewno liga jest trudna. Zespoły się powzmacniały i każdy liczy na zwycięstwo. Nikt nic nie da w niej za darmo. W każdym meczu trzeba grać na 100 procent możliwości, co nie znaczy, że my tak nie graliśmy z GKS Katowice. Ale w tym twardym starciu GieKSa okazała się po prostu lepsza. Możemy tylko chłopakom pogratulować zwycięstwa.

 

Teraz przed wami mecz z Treflem Gdańsk. Dla pana to spotkanie szczególne, bo w klubie tym spędził pan 5 lat. Sentyment pozostał?
Artur RATAJCZAK: - Z Treflem wiążą mnie miłe wspomnienia. Bardzo wiele się nauczyłem w Gdańsku Mieliśmy ekipę, która na zawsze pozostanie w moim sercu. To był team, który wspomina się z łezką w oku. Teraz wracam, ale nie będę patrzał na sentymenty, tylko zagram na maksa, tak jak i Trefl. Teraz trzeba się bić o zwycięstwo dla MKS-u!

 

Nie tak dawno GKS Katowice dość nieoczekiwanie wygrał w Gdańsku z Treflem w trzech setach. Może warto skopiować ten wynik?
Artur RATAJCZAK: - Bardzo byśmy chcieli to zrobić. Nie ma co kryć, że bardzo byśmy się cieszyli, gdyby udało się wygrać i to za 3 punkty. Po porażce w Szopienicach chcemy koniecznie zrehabilitować się i wygrać z trudnym rywalem.

 

Z tej samej kategorii