Wygrana wypuszczona z rąk

W dwóch pierwszych partiach jastrzębianie grali znakomicie.

Artur Szalpuk
 fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

Przewyższali świeżo upieczonych zdobywców Pucharu Polski pod każdym względem. Dobre przyjęcie pozwalało Lukasowi Kampie na swobodne prowadzenie gry. Niemiec zademonstrował szeroki wachlarz zagrań, a gospodarze nie umieli sobie z tym poradzić. Ale w trzeciej partii zerwali się do walki. Motorem napędowym Trefla był Artur Szalpuk, który zaczął grać zdecydowanie lepiej. Efektem był bardzo wyrównany set, o którego losach zadecydowała bardzo kontrowersyjna decyzja sędziego Jacka Brońskiego przy stanie po 26. Arbiter odgwizdał błąd rozegrania Kampy, chociaż to jastrzębianin wcześniej dotknął piłki, aniżeli próbujący zaatakować z drugiej strony Szalpuk. Goście poprosili o challenge i, ku zdziwieniu trenera Ferdinando De Giorgiego, sędziowie utrzymali pierwszą decyzję! Naszym zdaniem arbitrzy powinni przyznać punkt JW, a w najgorszym wypadku nakazać powtórzenie akcji. Tak się jednak nie stało, a cała sytuacja na tyle zdeprymowała gości, że przegrali oni kolejną akcję i całego seta.
Nie może być jednak tak, że jedna niekorzystna decyzja powoduje drastyczne obniżenie poziomu gry. A to właśnie spotkało jastrzębski zespół, który w dwóch kolejnych partiach popełnił za dużo błędów. Uskrzydleni gdańszczanie to wykorzystali i zdobyli dwa punkty. „Pomarańczowi” wypuścili wygraną z rąk.

 

Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel 3:2 (20:25, 18:25, 28:26, 25:18, 15:13)
Sędziowali Jacek Broński (Murowana Goślina) i Sławomir Gołąbek (Strzyżów). Widzów 3700.
TREFL: Sandres (1), Mika (8), Nowakowski (13), Schulz (23), Szalpuk (19), McDonnel (1), Majcherski (libero) oraz Grzyb (8), Ferens (2), Jakubiszak, Niemiec, Kozłowski, Gunter (4), Olenderek (libero). Trener Andrea ANASTASI.
JW: Kampa (2), Oliva (21), Boruch (9), Muzaj (25), De Rocco (4), Sobala (12), Popiwczak (libero), Quiroga (12), Ernastowicz (1), Gdowski (libero). Trener Ferdinando DE GIORGI.
Przebieg meczu
I set: 3:5, 5:10, 11:15, 15:20, 20:25.
II set: 2:5, 7:10, 10:15, 15:20, 18:15.
III set: 3:5, 10:9, 14:15, 19:20, 24:25, 28:26.
IV set: 5:4, 10:7, 15:12, 20:18, 25:19.
V set: 5:1, 8:3, 10:7, 15:13.
Bohater - Artur SZALPUK.

 

Z tej samej kategorii