Uśmiech losu Jastrzębskiego Węgla

Jastrzebski Wegiel - Asseco Resovia Rzeszow
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

W walce o Ligę Mistrzów klub z Jastrzębia Zdroju zagra ze zwycięzcą pary Ominia Nikozja – Jedinstvo Bemax Bijelo Polje. –  Losowanie było pomyślne. Ani cypryjskie, ani tym bardziej czarnogórskie kluby nie należą do potentatów – uważa Adam Gorol, prezes klubu z Jastrzębia.

W Luksemburgu odbyło się losowanie rund kwalifikacyjnych Ligi Mistrzów i Mistrzyń. Jastrzębski Węgiel zgodnie z rankingiem Europejskiej Federacji Siatkówki, CEV rozpocznie od trzeciej rundy. Losowanie było pomyślne. Jastrzębianie trafili na zwycięzcę pary Omonia Nikozja - Jedinstvo Bemax Bijelo Polje i będą faworytami. Pierwszy mecz rozegrają 8 listopada na wyjeździe, rewanż 12 listopad we własnej hali.
Adam Gorol, prezes Jastrzębskiego Węgla jest optymistą, choć obawia się trochę podróży na Bałkany lub Cypr. - Pod względem sportowym losowanie jest dla nas pomyślne. Cypryjskie, ani tym bardziej czarnogórskie kluby nie należą do potentatów w europejskiej siatkówce. Chociaż każdemu przeciwnikowi należy się szacunek i do ewentualnych konfrontacji zarówno z jednym, jak i drugim  trzeba będzie podejść z maksymalną koncentracją –przyznaje na oficjalnej stronie klubu szef Jastrzębskiego Węgla. - Większy problem natomiast stanowić może logistyka związana z meczami wyjazdowymi w te rejony Europy oraz koszty podróży na Bałkany, czy na Cypr. Ale mogę zapewnić, że sobie poradzimy – dodaje.

 

Z tej samej kategorii