Protest, czyli niewypał

W Jastrzębiu powstało Koło Sympatyków klubu, które wyraźnie odcina się od działań części zarządu dotychczasowego klubu kibica.

GKS Katowice - Jastrzebski Wegiel
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Z dużej chmury, mały deszcz. Tak, w skrócie, można podsumować to, co działo się wokół Jastrzębskiego Węgla w ciągu ostatniego tygodnia. Przypomnijmy, że podczas meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko Omonii Nikozja, klub kibica jastrzębskiego zespołu wstrzymał doping. Protestując w ten sposób przeciwko działaniom władz klubu. Upłynęło zaledwie kilka dni i wychodzi na to, że wszystko okazało się hucpą. Otóż znaczna większość członków Klubu Kibica... nie popiera stanowiska, które przedstawił prezes Stowarzyszenia Społecznego Klub Kibica KS Jastrzębie-Borynia! Mało tego, dotychczasowy wiceprezes stowarzyszenia, w imieniu nowo powstałego Koła Sympatyków Jastrzębskiego Węgla, podpisał się pod komunikatem klubu, w którym czytamy: „Zarząd KS Jastrzębski Węgiel S.A. informuje, że począwszy od najbliższego meczu w dniu 18.11.2017 zespół nasz w rozgrywkach Plus Ligi wspierać będą kibice Koła Sympatyków Jastrzębskiego Węgla. Warto podkreślić, że jest to zdecydowana większość członków Stowarzyszenia Społecznego Klub Kibica KS Jastrzębie-Borynia, która wyraźnie odcina się od ostatnich działań części władz zarządu stowarzyszenia”. W dalszej części komunikatu figuruje zaproszenie dla wszystkich kibiców, którzy są chętni przystąpić do zorganizowanej grupy kibiców. Zgłaszać można się dziś, w dniu meczu z Łuczniczką, w sali konferencyjnej Hali Widowiskowo-Sportowej w Jastrzębiu-Zdroju od godz. 13.00. Wypada zaznaczyć, że bezpłatne karnety wstępu dla członków Klubu Kibica zostały zlikwidowane.Warto podkreślić, że całe zamieszanie wywołało falę komentarzy w mieście. Jednym słowem wspomniany wyżej protest i jego podstawy zostały wyśmiane, a określenie, którego w jednym z wywiadów użył prezes Jastrzębskiego Węgla, Adam Gorol, przejdzie do historii. Sternik klubu powiedział, że prezes klubu kibica oczekiwał od niego pieniędzy „na dobrą wódeczkę i piwko”. Szach-mat.
Jeżeli idzie o wymiar czysto sportowy dzisiejszego starcia, to faworytem zdecydowanym są gospodarze. – Chcemy podtrzymać zwycięską passę. Najbliższe spotkanie jest z gatunku tych, które trzeba wygrać, i to najlepiej za trzy punkty. Już straciliśmy kilka punktów tym sezonie, a jeśli chcemy grać o najwyższe cele, to nie możemy sobie pozwolić na kolejne straty. Tym bardziej, że po meczu z Łuczniczką czekają nas ciężkie wyjazdy do Warszawy i Radomia – powiedział Leszek Dejewski, drugi trener jastrzębskiego zespołu. Dojdzie dziś do osobliwego pojedynku... asystentów. Bo drugim trenerem bydgoskiej drużyny jest Przemysław Michalczyk, który przez lata gry w jastrzębskim klubie zasłużyło sobie na miano legendy i z Leszkiem Dejewskim grał przez lata po tej samej stronie siatki. Przypomnijmy, że „Śruba” pełnił też krótko rolę prezesa, wiceprezesa i dyrektora sportowego Jastrzębskiego Węgla.

 

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~MaxUżytkownik anonimowy
~Max :
No photo~MaxUżytkownik anonimowy
Panie redaktorze - niewiedza, krótka pamięć, albo wazelina. Przemek Michalczyk został wyrzucony z klubu przez pana Gorola. To klasyka obecnego prezesa JW.
19 lis 13:09 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
~Amerykanin :
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
Co się w tej Polsce wyprawia, czy ludzie pogłupieli od tego 500 + i od gorzoły ?Naprawdę myślą , że są potęgą świata ???
18 lis 13:06 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii