Dziesiąte zwycięstwo GKS-u w sezonie

GKS Katowice - Indykpol AZS Olsztyn
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Widzowie w Częstochowie obejrzeli fascynujący pojedynek pomiędzy AZS-em a GieKSą. Zwycięstwo po tie-breaku odnieśli podopieczni Piotra Gruszki.

Pierwszy set dla GKS-u był jak marzenie - po kilku udanych zagrywkach Karola Butryna katowiczanie prowadzili już 10:4. Później goście powiększali przewagę nad AZS-em, który sprawiał wrażenie drużyny bardzo pogubionej. W całej partii ugrali ledwie 14 "oczek".

 

Podopieczni Piotra Gruszki w drugim secie nie schodzili z tonu. Prowadzili już 10:6, ale od tego momentu nagle do głosu doszli częstochowianie. AZS najpierw doprowadził do remisu 19:19, a potem dzięki kilku skutecznym atakom był już nie do doścignięcia.

 

Gra wyrównała się w kolejnej partii, ale tylko na moment. Kiedy na boisko wszedł Michał Błoński, GieKSa przejęła inicjatywę. Najpierw popisał się udanym atakiem, a w końcówce seta mocno przybliżył swój zespół do zwycięstwa. Katowiczanie nie cieszyli się jednak długo, bo już w kolejnej partii AZS skutecznie uciekł rywalom. I choć goście próbowali odrobić straty, o tym, kto okaże się górą w całym meczu, miał zdecydować tie-break. W nim lepsza okazała się GieKSA, która wygrała 15:10. Sobotnie zwycięstwo podopiecznych Piotra Gruszki było ich dziesiątym w tym sezonie.

 

AZS Częstochowa - GKS Katowice 2:3 (14:25, 25:21, 22:25, 25:22, 10:15)

 

AZS: T. Kowalski, Moroz, Szalacha, Buniak, Szymura, Janus, A. Kowalski (libero) oraz Szlubowski, Buczek, Polański, Wawrzyńczyk

GKS: Falaschi, Kapelus, Kalembka, Butryn, Sobański, Krulicki, Mariański (libero) oraz Pietraszko, Błoński, Fijałek, Van Walle, Stelmach

Gracz meczu: Tomasz Kalembka

Z tej samej kategorii