BBTS postawił się faworytowi, ale ostatecznie przegrał z Asseco Resovią

BBTS Bielsko-Biała uległ Resovii, choć zagrał bez respektu i był o krok od sprawienia sensacji.

BBTS Bielsko Biala - Asseco Resovia Rzeszow
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Od początku gospodarze grali znakomicie. Swoją ambicją i wolą walki kompletnie zaskoczyli rywali, którzy byli mocno zagubieni. Sami chyba nie wierzyli, że miejscowi mogą trak wysoko zawiesić im poprzeczkę. Praktycznie przez cały pierwszy set musieli gonić rywali. Bielszczanie mieli już nawet trzy punkty przewagi (20:17). Niestety, w końcówce zabrakło im zimnej krwi i doświadczenia. Gdy ważyły się losy partii, zaczęły im się trząść ręce. Kilka niedokładności w przyjęciu zagrywki spowodowało, że zaprzepaścili szansę na sukces.

 

Porażka w pierwszym secie nie złamała ich woli walki. Ani na moment nie odstawali od bardziej rutynowanych i znanych rzeszowian. Świetnie prezentował się zwłaszcza rozgrywający Harrison Peacock, którego serwisy sprawiały mnóstwo problemów przyjmującym Asseco Resovii. Z kolei w ataku wyróżniali się Oleg Krikun i Wiaczesław Tarasow.

 

Gospodarz nieoczekiwanie wygrali drugi set, a w trzecim prowadzili już nawet 9:4. Co z tego, skoro znów ją roztrwonili. Potem jeszcze nie wykorzystali piłki setowej, a pognębił ich Jakub Jarosz, na którego ataki nie potrafili znaleźć odpowiedzi. Tego było już za wiele dla ich odporności psychicznej. Czwartą, ostatnią odsłonę oddali już bez walki.

 

BBTS BIELSKO-BIAŁA – ASSECO RESOVIA 1:3 (23:25, 25:16, 25:27, 18:25)

 

BIELSKO-BIAŁA: Peacock (5), Janeczek (9), Siek (10), Krikun (18), Tarasow (13), Gaca (9), Czauderna (libero) oraz Maciończyk (1), Bucki (2), Marek (libero), Piotrowski, Cedzyński 2. Trener Rastislav CHUDIK.

RZESZÓW: Tichacek (1), Śliwka (12), Możdżonek (10), Jarosz (24), Depowski, Lemański (4), Masłowski (libero) oraz Rusek (libero) Rossard (9), Kędzierski, Krastins, Schoeps (1), Perłowski (5). Trener Roberto SERNIOTTI.

Sędziowali Maciej Kolendowski i Jacek Litwin (obaj Kraków). Widzów 1000.

 

Przebieg meczu

I: 8:10, 15:13, 20:17, 23:25.

II: 10:7, 15:10, 20;12, 25:16.

III: 10:7, 14:15, 17:20, 25:24, 25:27.           

IV: 7:10, 9:15, 13:20, 18:25.

Bohater – Jakub JAROSZ.

Z tej samej kategorii