BBTS Bielsko-Biała krytykowany na dwa fronty

BBTS Bielsko Biala - Asseco Resovia Rzeszow
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Szefom klubu zmartwień nie brakuje. Z jednej strony mają na głowie budowę nowej drużyny, zaś z drugiej muszą się zmagać z krytyką Wiktora Kreboka, byłego prezesa, a wcześniej m.in. trener reprezentacji mężczyzn.

Nie tylko Krebok nas atakuje na łamach jednej z gazet. Takich, których „podnieca” BBTS jest więcej. Dla nich jak jest dobrze, to jest źle. Co do Wiktora, to przez szacunek nie będę mu przypominał pewnych rzeczy. Nie pamięta wół, jak cielęciem był.. - uśmiecha się gorzko Piotr Pluszyński, prezes bielskiego klubu.

 

Bez transferowych fajerwerków
Bielszczanie żwawo przystąpili do budowy zespołu na nowy sezon. W gronie zakontraktowanych zawodników nie ma jednak znanych nazwisk. Dominują młodzi gracze. W nowych rozgrywkach w zespole trenera Rostislava Chudika nie zobaczymy trójki obcokrajowców: Dmytro Storożyłowa, Adama Bartosa i Milosa Vemicia. Nie będzie też Kamila Kwasowskiego. Dobra wiadomość jest taka, że pod Klimczokiem postanowił zostać niezwykle doświadczony Bartosz Janeczek. Nowi-starzy gracze to: Jarosław Maciończyk, Bartosz Cedzyński, Tomasz Piotrowski, Wojciech Siek, Kajetan Marek (libero), Przemysław Czauderna, Mariusza Gaca i Piotr Łukasik. Te nazwiska nie rzucają na kolana. Jeśli działacze nie zakontraktują graczy z wyższej półki, a tych na giełdzie transferowej już praktycznie nie ma, zespół może mieć problemy z utrzymaniem w ekstraklasie. Już teraz fachowcy wskazują na bielszczan, jako jednego z potencjalnych spadkowiczów (w nowych rozgrywkach dwie ostatnie drużyny mają zostać zdegradowane, trzecia zagra w barażach). Czy BBTS nie podzieli losu AZS-u Częstochowa?

 

1,5 miliona na utrzymanie
Ja tak absolutnie nie uważam. Spokojnie budujemy zespół na pierwszą dziesiątkę - twierdzi prezes Pluszyński. - Na utrzymanie zawodników mamy około 1,5 miliona złotych, a może tych pieniędzy będzie więcej... W poprzednich rozgrywkach mieliśmy na zespół nieco mniej kasy, a trzeba było jeszcze utrzymać Młodą Ligę. Śpię spokojnie. Niespokojne noce miałem pod koniec poprzedniego sezonu, gdy były trudne rozmowy i trzeba było wstrząsnąć drużyną. Wtedy wygrywaliśmy z teoretycznie lepszymi rywalami, ale dwa razy przegraliśmy z Częstochową. Tylko nam się udała taka „sztuka”... - kręci z niedowierzaniem głową sternik BBTS-u, który zdradza, że w klubie pojawi się siatkarz z wyższej półki.
Wspomniany Wiktor Krebok zarzucił szefom klubu m.in. kompletowanie zespołu „za pięć dwunasta”. - W zestawieniach transferowych od menedżerów widać, że różnice w angażach zawodników pomiędzy na przykład lutym a kwietniem, potrafią wynosić kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. W czerwcu będą jeszcze tańsi. Oczywiście, istnieje ryzyko, że zawodnik zniknie z rynku, ale czasami warto poczekać. Zazwyczaj jednak szybko rozchodzą się ci, na których i tak nas nie stać - dowodzi z kolei Bogdan Lindert, dyrektor klubu.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~obserwatorUżytkownik anonimowy
~obserwator :
No photo~obserwatorUżytkownik anonimowy
BBTS nigdy nie zaginie powinni odebrac polowe kasy tym niby walecznym z Podbeskidzia a dolozyc siatkarzom BBTSu i beddzie w koncu silny zespol siatkarzy
1 cze 22:18
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
Wiktor Krebok+Ryszard Bosek= dno AZS I BBTS=sami wiecie co... i degradacja klubów...
1 cze 00:21 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii