Grzegorz Bociek: Nie gramy jeszcze swojej siatkówki

Beniaminek PlusLigi musi liczyć się z tym, że o punkty będzie bardzo trudno. Jednak Grzegorz Bociek jest optymistą.

Aluron Virtu Warta Zawiercie - ZAKSA Kedzierzyn Kozle
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Aluron Virtu Warta Zawiercie przegrał z Treflem Gdańsk 0:3 w meczu 3. kolejki PlusLigi. Po meczu swoimi spostrzeżeniami podzielił się Grzegorz Bociek (na zdjęciu z lewej), atakujący beniaminka: - Nie weszliśmy dobrze w ten mecz. Tak naprawdę trudno powiedzieć, co stało się z naszym zespołem. Pierwsze spotkania w lidze gramy z czołówką PlusLigi i jak widać nie jest łatwo. Za każdym razem wychodzimy na boisko w stu procentach skoncentrowani, ale niestety uciekają nam punkty. Myślę, że nasze słabsze wyniki nie są kwestią tego, że za bardzo chcemy wygrać. Po prostu coś nam nie wychodzi. Nie gramy swojej siatkówki, nie gramy jeszcze tego, co powinniśmy grać. Do tego nie trenujemy w pełnym składzie. Matej Patak ma problem z palcem. Od dwóch dni trenuje z nami Hugo De Leon, który wraca po chorobie. W niedzielę wszedł na boisko i pokazał się z naprawdę dobrej strony. Należą mu się słowa uznania za grę, bo tak jak powiedziałem, niedawno chorował.

Zobaczymy co przyniesie przyszłość. Liczmy na to, że uda się nam zdobyć punkty z zespołami, nieco słabszymi. Na pewno będziemy pewniejsi siebie, kiedy wygramy pierwszy mecz. Kiedy rozwiąże się ten worek z punktami i zwycięstwami będzie dużo lepiej. Uważam, że spokojnie stać nas na utrzymanie się w PlusLidze.

 

Z tej samej kategorii