Warta Zawiercie z 6. ligowym zwycięstwem

Siatkarze z Zawiercia utrzymują dobrą formę. Wygrana z Dafi Społem Kielce była ich czwartą w piątym meczu.

Aluron Virtu Warta Zawiercie - ZAKSA Kedzierzyn Kozle
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Zaczęło się jednak sensacyjnie. Gospodarze od pierwszych piłek byli bardzo ospali i nieskuteczni. Nic im nie wychodziło. Szwankowały przyjcie zagrywki, rozegranie i atak. Emanuele Zanini, trener Aluronu Virtu Warty, prosił o przerwy, zmieniał zawodników, ale efektu nie było żadnego. Goście byli przynajmniej o klasę lepsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Byli niezwykle skuteczni. W pierwszym secie atakowali z aż 71-procentową skutecznością.
Z czasem miejscowi złapali rytm. Przebudzili się David Smith, Hudo de Leon i Grzegorz Bociek. Długo nie potrafili jednak złamać oporu rywali, których nie załamała nawet strata kilkupunktowej przewagi.
W końcówce siła de Leona i Boćka wzięła jednak górę. Zawiercianie po dwóch setach doprowadzili do remisu. To był przełomowy moment. Gospodarze złapali wiatr w żagle, a przyjezdni stracili pewność siebie. Coraz częściej zdarzały im się proste błędy. Nie byli też już tak skuteczni w ataku jak na początku. Gospodarze nie wypuścili z rąk szansy na komplet punktów.

 

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Dafi Społem Kielce 3:1 (15:25, 28:26, 25:19, 25:18)
ZAWIERCIE: Pająk (5), Żuk (4), Smith (9), Bociek (25), de Leon (17), Zajder (6), Koga (libero) oraz Swodczyk, Długosz, Kaczorowski, Popik (1), Patak. Trener Emanuele ZANINI.
KIELCE: Stępień (2), Wachnik (10), Nalobin (9), Dokić (16), Łapszyński (13), Morozau (8), Czunkiewicz (libero) oraz Pawliński (2), Superlak (1), Adamski. Trener Dariusz DASZKIEWICZ.
Sędziowali: Paweł Ignatowicz (Opole) i Sławomir Gołąbek (Kędzierzyn-Koźle). Widzów 1500.

Przebieg meczu
I: 6:10, 7:15, 11:20, 15:25.
II: 9:10, 12:15, 18:20, 25:24, 28;26.
III: 8:10, 15:14, 20:17, 25:19.
IV: 10:4, 15:9, 20:13, 25;18.
Bohater – Grzegorz PAJĄK.

 

Z tej samej kategorii