GieKSa walczyła do końca, ale złoty set dla Politechniki

Onico AZS Politechnika Warszawska - GKS Katowice
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

GKS Katowice przegrał walkę o 9. miejsce na koniec sezonu 2016/2017 w PlusLidze z AZS Politechnika Warszawska. Co prawda katowiczanie odrobili straty ze stolicy, ale w złotym secie lepsi okazali się goście

Nam nie jest wszystko jedno czy będziemy na 9. lub 10. miejscu – z takiego założenia wyszli siatkarze Politechniki oraz GKS Katowice. W sezonie zasadniczym obie drużyny zagrały 30 meczów, dwa kolejne w play offie, zaś o 9. miejscu akademików z Warszawy zadecydował „złoty” set. Emocji było co niemiara...


Oba zespoły „zafundowały” sobie dwudniowy spektakl, bo najpierw grali na „Torwarze” w stolicy, zaś rewanż w katowickim „Spodku”. Jednemu i drugiemu widowisku towarzyszyła niecodzienna oprawa i w sumie oba, widowiskowe mecze zobaczyło 7300 widzów. I ten fakt również jest powodem do dumy.


Siatkarze GKS Katowice już odczuwają trudy sezonu i zwłaszcza widać po atakującym Karolu Butrynie. Trudno się dziwić, skoro przez cały sezon zasuwał ile wlezie, bo Belg Gert van Walle nie do końca był sprawny. Butryn w stolicy już nie był tak skuteczny i jego ataków zdecydowanie zabrakło. Jednak na parkiecie w „Spodku” odzyskał świeżość i w I secie był nie do zatrzymania. Dzielnie walczył do końca i w sumie zdobył 35 pkt. Obie drużyny zakończyły ten sezon przytupem i zasłużyły na słowa uznania.

 

GKS Katowice - ONICO AZS Politechnika Warszawska 3:1 (25:18, 29:31, 31:29, 25:21); „złoty set” 12:15

 

KATOWICE: Falaschi (2), Kapelus (10), Krulicki (14), Butryn (35), Sobański (19), Pietraszko (9), Stańczak (libero) oraz Stelmach, van Walle, Kalembka, Fijałek (2). Trener Piotr GRUSZKA.
WARSZAWA: Zagumny (1), Samica (14), Kowalczyk (13), Filip (19), Łapszyński (2), Wrona (7), Olenderek (libero) oraz Halaba (15), Firlej (1), Mikołajczak, Świrydowicz (3). Trener Jakub BEDNARUK.
Sędziowali: Tadeusz Ignatowicz (Wrocław) i Waldemar Kobienia (Opole). Widzów 2500.

 

Przebieg meczu
I: 10:6, 15:12, 20:15, 25:18.
II: 10:6, 15:14, 20:19, 29:31.
III: 3:10, 11:15, 18:20, 31:29.
IV: 10:9, 15:13, 20:16, 25:21.
„Złoty set”: 3:5, 7:10, 12:15.

 

Bohater – Paweł ZAGUMNY.

Z tej samej kategorii