Kolędnicy, pełny stół i szczęśliwa moneta. Zlatan Jordanow o świętach w Bułgarii

Zupa fasolowa zamiast grzybowej, chleb zamiast opłatka. Święta Bożego Narodzenia w ojczyźnie Zlatana Jordanowa, bułgarskiego przyjmującego MKS-u Będzin, obchodzi się nieco inaczej niż w Polsce.

Jordanow
 fot. Materiał Prasowy  /  źródło: Materiał prasowy

- Boże Narodzenie to wspaniały czas, w którym wszyscy zasiadamy do rodzinnego stołu, na którym zwykle znajduje się 7, 9 lub 11 świątecznych potraw (m.in. zupa fasolowa, liście kapusty nadziewane ryżem, gotowana pszenica z cukrem i orzechami włoskimi, papryka z ryżem, rożne rodzaje wypieków, suszone owoce). Boże Narodzenie świętujemy 25 grudnia, choć stół, łącznie ze wszystkimi potrawami, nakrywamy już dzień wcześniej - mówi Zlatan Jordanow, przyjmujący MKS-u Będzin.

 

- Na świątecznym stole, zgodnie z tradycją, znajduje się również okrągły bochenek chleba z pieczoną wewnątrz monetą (odpowiednik naszego opłatka - dop. red.), którym dzielimy się przy składaniu życzeń. Moneta to symbol szczęścia, więc osobę, która znajdzie ją w swoim kawałku chleba spotka szczęście - dodaje siatkarzy MKS-u Będzin.

 

- "Koledari" to kolędnicy, zwykle młodzi mężczyźni, śpiewający kolędy w tradycyjnych strojach. Kolędowanie zaczyna się po północy i trwa do rana. Kiedy docierają do domów, śpiewają specjalną pieśń, życząc wszystkiego dobrego domownikom. Pieśni zwykle składają się z dwóch części, pierwsza połowa kolędujących śpiewa jedną część, a druga ją powtarza. Na koniec gospodarz domu częstuje "Koledari" świątecznymi potrawami, dziękując im za przybycie. Ich wizyta, podobnie jak moneta, stanowi symbol szczęścia - powiedział na zakończenie Zlatan Jordanow.

Z tej samej kategorii