Akademicki reprezentant z Będzina

MKS Bedzin - AZS Czestochowa
 /  fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Nie wiem, z kim zagramy, ale niezależnie od tego chcemy zajść jak najdalej - mówi przyjmujący MKS-u Będzin, który w czerwcu wystąpi w akademickich mistrzostwach Europy.

Peszko już był mistrzem, wicemistrzem i brązowym medalistą akademickich mistrzostw Polski. Teraz będzie miał okazję zabłysnąć na arenie międzynarodowej. Jest w składzie Uniwersytetu Rzeszowskiego, który wystąpi w akademickich mistrzostwach Europy. Zawody dobędą się w dniach 25 czerwca - 2 lipca w Rzeszowie.

Jerzy MUCHA: Dla większości fanów wasz skład nie jest specjalnie znany. Kto oprócz pana reprezentuje barwy Uniwersytetu Rzeszowskiego?
Jakub PESZKO: - Oprócz mnie trzon zespołu stanowią: Ernest Plizga z TSV Sanok, Kamil Durski z Victorii Wałbrzych oraz Kamil Długosz z Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Możliwe, że dołączą do nas także Dawid Dryja i Dominik Depowski z Asseco Resovii. Dawid jednak najpierw musi wyleczyć kontuzję, a w przypadku Dominika terminarz kadry U-23, do której został powołany, może kolidować z akademickimi rozgrywkami. Trenerem zespołu jest Wojciech Bajorek, prodziekan wydziału wychowania fizycznego, którego jestem studentem.

Z jakimi zespołami będziecie rywalizować w pierwszym etapie rozgrywek? Czy wśród nich jest faworyt do mistrzowskiego tytułu?
Jakub PESZKO: - Nie wiem, z kim zagramy, gdyż podział grup poznamy dopiero na dzień przed początkiem mistrzostw. Niezależnie od tego chcemy jednak zajść jak najdalej. Trudno mi też w tym momencie wskazać faworyta. Turniej powinien być bardzo wyrównany. Jego formuła nie jest jeszcze w pełni znana, bowiem obecnie rozgrywki są rozpisane na dwanaście zespołów, jednak możliwe, że przystąpi do nich szesnaście drużyn. Bez względu na ostateczną liczbę ekip, zostaną utworzone cztery grupy, z których awans do następnej rundy wywalczy łącznie osiem najlepszych, grających dalej w systemie pucharowym.

Kibiców MKS-u może pan zapewnić, że na początku sierpnia pojawi się w Będzinie, gdzie rozpocznie przygotowania do swojego trzeciego sezonu w tym klubie?
Jakub PESZKO: - Jak najbardziej. W zeszłym roku podpisałem dwuletnią umowę i nadal będę grał w MKS-ie. Liczę na poprawę jedenastego miejsca i cieszę się, że większość zawodników pozostaje na kolejny sezon, ponieważ stanowimy zgraną paczkę.

A zadanie indywidualne to awans do pierwszej szóstki?
Jakub PESZKO: - Od samego początku okresu przygotowawczego chcę przekonywać trenera Stelio DeRocco do swoich umiejętności. Z każdym treningiem, z każdym meczem zamierzam podnosić swoją wartość sportową. Mam nadzieję, że tym razem pech mnie ominie i od pierwszego do ostatniego treningu będę w pełni zdrowy.

 

Z tej samej kategorii