Jastrzębski Węgiel z przytupem przywitał się z Ligą Mistrzów

Jastrzębianie w pierwszym meczu fazy grupowej siatkarskiej Ligi Mistrzów bez straty seta pokonali u siebie Berlin Recycling Volleys.

Jastrzebski Wegiel - Omonia Nikozja
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Ostatni mecz Jastrzębskiego Węgla w Lidze Mistrzów przed własną publicznością miał miejsce w lutym 2015 roku. Zatem nic dziwnego, że starcie z Berlin Recycling Volleys cieszyło się w tym mieście sporym zainteresowaniem, chociaż hala nie wypełniła się po brzegi. Ale ci, co przyszli, z pewnością nie żałowali, bo „Pomarańczowi” zaprezentowali bardzo porządną siatkówkę.

 

Rywal nie okazał się tak wymagający, jak przypuszczano. Jastrzębianie w pierwszej partii nie zagrali olśniewająco, ale wygrali bardzo pewnie. Przede wszystkim dlatego, że rywale popełniali zbyt wiele prostych błędów. Cztery razy dotknęli siatki, a raz przytrafiło im się nieczyste odbicie. W zasadzie jedynym zawodnikiem ekipy z Berlina, który trzymał wysoki poziom był Paul Carroll. Ale i na niego jastrzębianie w końcu znaleźli sposób.

 

Akcenty w grze gospodarzy rozkładały się równomiernie, chociaż nieco słabiej niż zwykle prezentował się Maciej Muzaj (27 procent skuteczności w ataku), który w drugim secie opuścił boisko. Zastąpił go Patryk Strzeżek. Niewiele to jednak zmieniło, a gospodarze zaczęli w trzeciej odsłonie grać... dużo słabiej. Przegrywali już 14:18. Wtedy jednak zaczęli gonić. Zrobiło się po 23 i Niemcy... nie przyjęli serwisu Strzeżka. Gospodarze wykorzystali drugą piłkę meczową, a spotkanie kapitalną zagrywką skończył Salvador Hidalgo Oliva. W trzeciej partii jastrzębianie wrócili z dalekiej podróży, ale ogólnie rzecz biorąc inauguracja Ligi Mistrzów wypadła okazale.

 

Jastrzębski Węgiel – Berlin Recycling Volleys 3:0 (25:21, 25:19, 26:24)

 

JW: Kampa (3), Oliva (18), Kosok (7), Muzaj (4), De Rocco (10), Sobala (6), Popiwczak (libero) oraz Strzeżek (6), Lushtaku, Ernastowicz. Trener Mark LEBEDEW.

BERLIN: Pujol (1), Marshall (12), Okolić (4), Carroll (2), Kromm (7), Vigrass (6), Perry (libero) oraz Kuehner (1), White (1), Bogacziew. Trener Luke REYNOLDS.

Sędziowali: Mirko Janković (Serbia) i Roberto Boris (Włochy). Widzów 2500.

Przebieg meczu

I: 5:3, 10:7, 15:10, 20:15, 25:21.

II: 5:2, 10:6, 15:12, 20:16, 25:19.

III: 4:5, 7:10, 11:15, 19:20, 25:24, 26:24.

Bohater – Salvador Hidalgo OLIVA.

Z tej samej kategorii