Kosztowne pomyłki AZS-u. Niekorzystna passa trwa

Onico AZS Politechnika Warszawska - AZS Czestochowa
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Trwa fatalna passa częstochowian. Porażka z ekipą z Warszawy była ich już 14 z kolei. Po raz ostatni wygrali na początku listopada z BBTS Bielsko-Biała (3:2).

Gospodarze wcale nie musieli przegrać. Zaczęli znakomicie. Potrafili wykorzystać brak w Politechnice kontuzjowanego Pawła Zagumnego. Zastępujący go Jan Firlej tej klasy na rozegraniu, co znacznie bardziej utytułowany kolega nie prezentuje i gracze AZS z łatwością odczytywali ego zamiary. To przekładało się na blok. Raz za razem nadziewali się na niego Michał Filip i Guillaume Samica. Zwłaszcza doświadczony Francuz zawodził. Miał być liderem, a tymczasem już po kilka piłkach opuścił boisko.

 

Miejscowi też mieli pecha. Już w pierwszym secie Michał Szalacha uszkodził staw skokowy. Zastąpił go Oleksandr Grebeniuk i Michał Bąkiewicz, trener AZS, pozostał bez pola manewru na pozycji atakującego Na szczęście dla niego Ukrainiec spisywał się poprawnie. Wprawdzie nie ustrzegł się błędów, ale wiele trudnych piłek skończył.

 

Mimo kłopotów częstochowianie pierwszą partię wygrali z łatwością, w trzeciej mieli trzy piłki setowe, a w czwartej prowadzili 11:7. W decydujących momentach brakło im jednak zimnej krwi i opanowania. Popełniali proste błędy i szansę na sukces zaprzepaścili.

 

AZS CZĘSTOCHOWA – ONICO AZS POLITECHNIKA WARSZAWSKA 1:3 (25:16, 18:25, 28:30, 22:25)

 

CZĘSTOCHOWA: T. Kowalski (6), Moroz (7), Buniak (9), Szalacha (1), Szymura (17), Janus (4), A. Kowalski (libero), Buczek, Szlubowski, Grebeniuk (13), Polański (5). Trener Michał BĄKIEWICZ.

WARSZAWA: Firlej (1), Samica (2), Wrona (12), Filip (15), Łapszyński (19), Kowalczyk (4), Olenderek (libero) oraz Smoliński, Kwolek (18), Mikołajczak. Trener Jakub BEDNARUK.

Sędziowali Sławomir Gołąbek (Kędzierzyn-Koźle) i Waldemar Kobienia (Opole). Widzów 1000.

Przebieg meczu

I: 10:8, 15:12, 20:14, 25:16.

II: 3:5, 9:10, 12:15, 18:20, 18:25.

III: 8:10, 14:15, 17:20, 25:24, 28:30.

IV: 10:6, 13:15, 18;20, 22:25.

Bohater – Łukasz ŁAPSZYŃSKI.

 

Z tej samej kategorii