Kwaśna atmosfera w Jastrzębiu. Kłótnia na linii kibice-klub

Kibice Jastrzębski Węgiel
 fot. Magda Kowolik  /  źródło: Pressfocus

Jastrzębski Węgiel odprawił z kwitkiem Omonię Nikozja, bez problemów awansując do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W tle jednak majaczy konflikt na linii kibice – władze klubu.

Od początku drugiego seta klub kibica Jastrzębskiego Węgla, który zawsze podczas meczów w hali przy al. Jana Pawła II głośno wspierają swój zespół, zaprzestali dopingu. Przez moment zapanowała konsternacja, do kibiców podszedł prezes klubu, Adam Gorol. Doszło do krótkiej i emocjonalnej wymiany zdań. Następnie próbował interweniować Salvador Hidalgo Oliva, ale nic to nie dało. Doping powrócił dopiero w trzeciej partii, ale wszystko wywołało spory niesmak.

 

Dowiedzieliśmy się, że podłożem całej sytuacji jest to, że władze klubu nie akceptują sponsora klubu kibica, którym jest firma MI-WO. Z tego powodu firma wstrzymała też dotacje dla sympatyków, którzy mają w związku z powyższym problemy z organizowaniem wyjazdów. W tej materii nie mogą liczyć też na wsparcie klubu.

Z tej samej kategorii