Trener Mark Lebedev rozczarowany postawą Kevina Tillie

Cuprum Lubin - Zaksa Kedzierzyn Kozle
 fot. Tomasz Folta  /  źródło: Pressfocus

Prezes, trener, a także nowi zawodnicy Jastrzębskiego Węgla spotkali się wczoraj z dziennikarzami. Chociaż do startu rozgrywek Plus Ligi pozostaje jeszcze kilka tygodni, to kadra brązowych medalistów poprzedniego sezonu jest już zamknięta.

Chociaż do startu rozgrywek Plus Ligi pozostaje jeszcze kilka tygodni, to kadra Jastrzębskiego Węgla, brązowych medalistów poprzedniego sezonu, jest już zamknięta.

- W zeszłym sezonie, po dwóch ciężkich latach kryzysu, osiągnęliśmy sukces. Klub jest w dobrym, a nawet w bardzo dobrym miejscu. Z dużym spokojem podchodzimy do nowych wyzwań. Sytuacja ekonomiczna jest stabilna - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej Adam Gorol, sternik klubu z Jastrzębia-Zdroju. Oprócz prezesa w spotkaniu z dziennikarzami wzięli udział nowi gracze jastrzębskiego zespołu - przyjmujący Rodrigo Quiroga i rozgrywający Dardan Lushtaku, a także trener Mark Lebedew i Paulina Pawliczek, pełnomocnik zarządu do spraw sportowych.

Rodrigo - nasz facet

- Dotychczas wykonaliśmy kawał dobrej roboty - mówił o pierwszych tygodniach przygotowań do sezonu szkoleniowiec „pomarańczowych”. - Pracuje się nam bardzo dobrze, bo zespół się zna. W drużynie jest wspólnota. Dotychczas dużo pracowaliśmy nad sferą fizyczną, za którą odpowiada Wojciech Bańbuła, nowy trener przygotowania motorycznego. Dopiero od niedawna weszliśmy w gierki sześciu na sześciu - powiedział australijski opiekun Jastrzębskiego Węgla, który odniósł się również do sprawy Kevina Tillie. Przypomnijmy, że Francuz, który po zakończeniu poprzedniego sezonu podpisał z jastrzębianami kontrakt, poinformował następnie, że nie zagra w tym klubie, bo chce kontynuować swoją karierę w Chinach. - Na pewno to rozczarowująca sprawa. Jego decyzja zburzyła nasze plany. Ale mamy już w zespole Rodrigo Quirogę na pozycji przyjmującego. To nasz facet i brakiem szacunku wobec innych zawodników byłoby mówienie o Tillie. Sprawę uważam za zamkniętą - podsumował Mark Lebedew.

Oferta średnio zadowalająca

Prezes Adam Gorol przypomniał jednak, że francuski siatkarz nadal ma ważny kontrakt z klubem. Oczywiście nikt nie łudzi się, że nagle wróci i wyrazi chęć gry w jastrzębskiej drużynie. - Sprzeciwiam się takim działaniom zawodników i menedżerów. To bardzo negatywne zjawisko, które nie tylko nas dotknęło. Wysłaliśmy pismo do PZPS z prośbą o interwencję w FIVB. Jesteśmy też w stałym kontakcie z Resovią, bo ją też spotkała podobna sytuacja. Wszyscy jesteśmy zgodni i mamy jasno sprecyzowany pogląd na ten temat - powiedział sternik jastrzębskiego klubu, który jednocześnie zdradził, że do klubu wpłynęła propozycja wykupienia kontraktu Tillie przez chiński klub. - Nazwałbym ją średnio zadowalającą - przyznał Adam Gorol. W najbliższym czasie wszystkie formalności powinny jednak zostać załatwione i francuski siatkarz nie będzie miał z Jastrzębskim Węglem już nic wspólnego.

 

Z tej samej kategorii