Trener akademików z Warszawy chwalił rozgrywającego MKS-u Będzin

Onico AZS Politechnika Warszawska - Cerrad Czarni Radom
 fot. Rafał Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Będzin zaryzykował wszystkim, co zawodnicy mieli. Wyciągnęli przeciwko nam najcięższe działa, a myśmy musieli po prostu przeczekać - podkreślił po zwycięskim sobotnim meczu w Będzinie z tamtejszym MKS-em trener AZS-u Politechnika Warszawska, Jakub Bednaruk. Przypomnijmy, iż goście wygrali 3:1.

Po wygraniu dwóch setów pański zespół nie był czasem zbyt rozkojarzony w trzeciej partii?
JAKUB BEDNARUK: Nie. Będzin zaryzykował wszystkim, co zawodnicy mieli. Wyciągnęli przeciwko nam najcięższe działa, a myśmy musieli po prostu przeczekać. Był moment fantastycznej gry Będzina w trzecim secie, ale nie da się tak grać przez całe spotkanie. Bardzo jestem zadowolony z rezerwowych graczy, którzy wtedy weszli i przeczekali trudne momenty.

 

Ostatecznie poradziliście sobie, wygraliście za 3 punkty, chociaż MKS walczył do ostatniej piłki w czwartej partii.

JAKUB BEDNARUK: W tej hali będzinianie bardzo dobrze przyjmują zagrywkę i wiedzieliśmy o tym. Zaryzykowaliśmy więc naszą zagrywką. W pierwszym secie wykonaliśmy 25 zagrywek i żadnej nie zepsuliśmy. To się rzadko zdarza. Zagrywka i agresja, to były nasze podstawowe atuty, które dały nam zwycięstwo. Dodam, że fajną „dystrybucję” ma rozgrywający Będzina (Jonah Seif, przyp. red.). A myśmy musieli cierpliwie przeczekać trudne momenty. Bardzo nam pomógł Paweł Zagumny, który zagrał dopiero drugi mecz od grudnia. Nie boimy się teraz Jastrzębia, nie mamy problemu, by z nimi wygrać. Jeszcze uratujemy ten sezon....

 

Wybiegając nieco w przyszłość, co dalej z Jakubem Bednarukiem? Pańskie miejsce w stołecznym klubie ma zająć Stephane Antiga.
JAKUB BEDNARUK: Wypełnię do końca umowę podpisaną dwa lata temu, czyli do końca sezonu. Zakończenie współpracy to była wspólna decyzja klubu i moja. Jestem już 8 lat w warszawskim klubie, w tym pięć jako pierwszy trener. Obok Andrzeja Kowala mam najdłuższy staż w jednym klubie. Po sezonie są wakacje, potem zobaczymy co dalej. Chciałbym jeszcze popracować w polskiej lidze.

Z tej samej kategorii