Olsztynianie za mocni dla GieKSy

GKS Katowice - Indykpol AZS Olsztyn
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

GKS Katowice w pierwszym tegorocznym meczu przed własną publicznością gładko przegrał z Indykpolem AZS Olsztyn. Podopieczni Piotra Gruszki nie mieli w tym spotkaniu absolutnie nic do powiedzenia.

Początek meczu nie ułożył się po myśli katowiczan. Zmotywowani rywale rozpoczęli pierwszego seta od prowadzenia 10:2 i utrzymywali je przez całą partię. Trener Piotr Gruszka zdecydował się na kilka zmian, jednak przewaga olsztynian była na tyle duża, że nie udało się jej zniwelować.

 

W drugiej partii drużyna Indykpolu AZS również rozpoczęła od prowadzenia pięcioma punktami, ale w połowie seta GieKSie udało się wzmocnić zagrywkę. Po asie serwisowym Gerta Van Walle było już tylko 13:14 dla gości. W końcówce decydujące okazało się jednak doświadczenie rywali, którzy ponownie zbudowali przewagę i objęli prowadzenie 2:0.

 

Kibice zgromadzeni w szopienickiej hali liczyli, że losy meczu odwrócą się po 10-minutowej przerwie. Niestety, niezwykle skutecznie grający rywale ponownie zbudowali wysoką przewagę, którą utrzymali do końca i wywieźli z Katowic trzy punkty.

 

GKS Katowice - Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (14:25, 20:25, 15:25)

GKS Katowice: Falaschi, Błoński, Kalembka, Butryn, Sobański, Pietraszko, Stańczak (libero) oraz Fijałek, Kapelus, Van Walle, Krulicki, Mariański (libero), Stelmach.

Indykpol AZS Olsztyn: Woicki, Włodarczyk, Pliński, Hadrava, Śliwka, Zniszczoł, Żurek (libero).

Z tej samej kategorii