ZAKSA zdobyła Kielce. Wystarczyły tylko trzy sety

AZS Czestochowa - ZAKSA Kedzierzyn Kozle
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

W meczu 27. kolejki PlusLigi ZAKSA bezbłędnie wywiązała się z roli faworyta. Miejscowi tylko epizodycznie byli w stanie dotrzymać kroku mistrzowi Polski. Dla drużyny trenera Ferdinando de Giorgiego był to ostatni sprawdzian formy przed pierwszym spotkaniem fazy play off Ligi Mistrzów, które już w najbliższą środę rozegra w Rosji z Biełogorie Biełgorod.

 ZAKSA od samego początku miała mecz pod kontrolą, ani przez moment nie pozwalając na rozwinięcie skrzydeł rywalom. Świetne zagrywki i skuteczne ataki bardzo szybko pozwoliły wypracować sporą przewagę. Dzięki temu pierwszego seta ZAKSA wygrała 25:19.

 

W drugiej partii do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Co prawda ZAKSA szybko wyszła na prowadzenie, którego już nie oddała, jednak kielczanie starali się dotrzymywać kroku. Tego seta goście znów wygrali różnicą 6 punktów.

 

W trzeciej odsłonie siatkarze ZAKSY robili co chcieli, a najlepszym komentarzem będzie wygrana 25:15, a wynik całego spotkania 3:0.

 

  

Effector Kielce – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (19:25, 19:25, 15:25)

Effector: Andrić (10), Wachnik (6),  Nalobin (5), Wohlfahrtstatter (4), Komenda (2), Pawliński (1), Sobczak (libero) oraz Biniek (libero), Formela (7),  Superlak (4), Antosik
ZAKSA: Deroo (18), Konarski (15), Buszek (10), Bieniek (7), Wiśniewski (4), Toniutti, Zatorski (libero) oraz Witczak, Pająk, Maziarz, Banach (libero)

Z tej samej kategorii