Jastrzębski Węgiel dzielnie walczył w Lubinie, ale w końcu spasował

Cuprum Lubin - Jastrzebski Wegiel
 fot. Kaczmarek Łukasz  /  źródło: Pressfocus
09-03-2016 | 21:16

Autor: WS

Siatkarze z Lubina dysponowali większą mocą i po 129 minutach gry okazali się lepsi od ekipy z Jastrzębia.

Oba zespoły były komplementowane za ostatnie, wygrane mecze i byliśmy niezwykle ciekawi jak siatkarze z Jastrzębskiego Węgla zaprezentują się w Lubinie. Tym razem gospodarze postawili twarde warunki i ostatecznie zwyciężyli 3:1. Niemniej ekipa z Jastrzębia prezentowała się więcej niż poprawnie, ale tym razem Cuprum dysponował dysponował większą mocą. Siatkarze z Lubina wygrali trzeci mecz z rzędu, tracąc zaledwie jednego seta. A mecz trwał 129 minut!
Łukasz Kaczmarek, 21-letni nominalny przyjmujący, od kilku meczów z konieczności gra na pozycji atakującego, bo jego dwaj koledzy leczą kontuzję. To właśnie z jego strony było największe zagrożenie w I secie, bo Grzegorz Łomacz, reprezentacyjny rozgrywający, wykorzystywał wszystkie jego atuty. Druga odsłona była kopią pierwszej, ale tylko z jednym wyjątkiem: jastrzębianie od początku zyskali przewagę. Spora w tym zasługa Michała Masnego, który dokonywał właściwych wyborów, a jego koledzy kończyli akcje.
Najwięcej emocji było w III secie, bowiem jedna i druga drużyna miała po kilka piłek setowych, ale szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Przy stanie 34:34 najpierw Maciej Muzaj zepsuł zagrywkę, zaś chwilę potem Piotr Hain po ataku ze środka posłał piłkę w aut. Jak na ironię losu obaj należeli do najlepszych na parkiecie. Ten set trwał 48 minut i, jak się później okazało, miał kluczowe znaczenie. Jastrzębianie mocno podłamani przegraną w kolejnej partii już nie podjęli walki i dość gładko przegrali.


CUPRUM LUBIN – JASTRZĘBSKI WĘGIEL 3:1 (25:19, 20:25, 36:34, 25:16)
LUBIN: Łomacz (1), Pupart (13), Możdżonek (7), Kaczmarek (23), Taht (23), Boehme (8), Rusek (libero) oraz Gorzkiewicz, Kryś (libero), Włodarczyk, Michalski. Trener Gheorghe CRETU.
JASTRZĘBIE: Masny (1), van Lankvelt (14), Sobala (6), Muzaj (15), Szafranowicz (13), Hain (15), Popiwczak (libero) oraz Mihułka (libero), Strzeżek (2), Derocco (2), Bachmatiuk, Gil, Boruch, Formela. Trener Mark LEBEDEW.

Sędziowali: Jacek Broński (Murowana Goślina) i Jarosław Makowski (Szczecin). Widzów 2850.

Przebieg meczu
I: 10:6, 15:10, 20:15, 25:19.
II: 5:10, 11:15, 16:20, 20:25.
III: 9:10, 15:14, 19:20, 36:34.
IV: 10:5, 15:11, 20:14, 25:16.
Bohater – Grzegorz ŁOMACZ.