W Zawierciu praca wre

Emanuele Zanini
 fot. Patrycja Bargieł  /  źródło: Materiał prasowy

Zawiercianie, choć są absolutnymi nowicjuszami w Plus Lidze, nie zamierzają być dostarczycielami punktów. - Możemy zbudować coś wartościowego, a ja mogę dołożyć do tego swoją cegiełkę - powiedział Emanuele Zanini, trener Aluronu Virtu Warty.

Obecność Aluronu Virtu Warty w siatkarskiej elicie jest sporym zaskoczeniem. Siatkarze z Zawiercia w barażach dość nieoczekiwanie pokonali bowiem znacznie wyżej notowany AZS Częstochowa. I nie zamierzają na tym poprzestać.

 

Lato transferów
Szefowie klubu mają ambitne plany, o czym świadczą przeprowadzone w lecie transfery. Przede wszystkim sprowadzili byłego reprezentanta Polski, atakującego Grzegorza Boćka oraz niezłych obcokrajowców. Gwiazdami ligi mają być pierwszy Japończyk w PlusLidze Taichiro Koga, Brazylijczyk Hugo de Leon Guimaraes, reprezentant Słowacji Matej Patak i doświadczony amerykański środkowy David Smith. Warto dodać, że Koga kilka dni temu został z reprezentacją Japonii mistrzem Azji.


Ale chyba największym hitem transferowym było zatrudnienie doświadczonego włoskiego szkoleniowca Emanuele Zaniniego. - Jestem w Zawierciu, bo PlusLiga gwarantuje wyrównane i stojące na najwyższym poziomie rozgrywki. To okazja, by kontynuować pracę w wielkiej siatkówce, nabywając kolejnego bezcennego doświadczenia. A do projektu w Zawierciu przekonało mnie już pierwsze spotkanie z prezesem Kryspinem Baranem. Naświetlił jasną wizję współpracy i plany na przyszłość - zdradził powody przyjęcia propozycji z Aluronu Virtu Warty Zanini. - Podchodzę do pracy w Zawierciu jak do wyzwania. Możemy zbudować tu coś wartościowego, a ja mogę dołożyć swoją cegiełkę do interesującego rozdziału klubowej historii - dodał.

 

Po pierwsze - mentalność
Choć udało się zbudować ciekawą drużynę, działacze nie szarżują i nie stawiają przed nią wygórowanych celów. - Staraliśmy się poruszać się na rynku transferowym w ramach naszego budżetu, ale jednocześnie stworzyć zespół z zawodników o określonych osobowościach. Gdy budujesz drużynę, znaczenie mają nie tylko technika i umiejętności, lecz również mentalność. To istotne, gdyż w tym gronie chcemy rozwijać się z każdym treningiem, dniem, tygodniem i meczem. Oczywiście na początku nie było łatwo pozyskiwać siatkarzy. Muszę oddać prezesowi Kryspinowi Baranowi, że wykonał znakomitą pracę, rozmawiając z graczami i opisując nasz projekt. Pierwszym siatkarzem, którego przekonaliśmy, był Grzegorz Bociek, później Grzegorz Pająk. A z drugiej strony zagraniczne ogniwa, niektórzy zawodnicy już dobrze mi znani. Kluczowe było zatem przedstawienie naszej przekonującej wizji graczom - powiedział Zanini.


W pierwszym sezonie w ekstraklasie zawiercianie przede wszystkim mają się utrzymać. - Jeśli to się uda i będziemy mądrze pracować, będziemy mogli ewentualnie myśleć o kolejnych celach - powiedział Zanini.

Z tej samej kategorii