Zwyciężyć obowiązkowo - to hasło siatkarek Dąbrowy Górniczej przed występem w LM!

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Niezwykle pracowite dni miały siatkarki Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza przed wyjazdem do Francji. Po wygranej z KSZO Ostrowiec Św. miały zaledwie kilka godzin wypoczynku, a potem znów treningi i przygotowania do podróży do Francji. Mecz z mistrzem Francji - St. Raphael Var VB. Może być on kluczowy dla końcowego układu tabeli w tej grupie Ligi Mistrzyń.

Wieczór po sobotnim meczu ligowym przeznaczony był na odpoczynek i regenerację sił; niedziela to wizyta w hali oraz czas pakowania rzeczy; poniedziałek jeszcze przed wschodem słońca (6.00) zbiórka przed podróżą do Francji na kolejny mecz w Lidze Mistrzyń... Tak właśnie wyglądały ostatnie dni siatkarek Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza. A przed nimi mecz z mistrzem Francji - St. Raphael Var VB. Może być on kluczowy dla końcowego układu tabeli w tej grupie. Fenerbahce Stambuł i Azerrail Baku mają już po jednym zwycięstwie.

Oby bez niespodzianek
- Mam tylko nadzieję, że tym razem w podróży nie będzie niespodzianek, bo do Baku podróżowaliśmy 26 godzin i w tym upatruję przyczyn naszej porażki - mówi środkowa i kapitan Tauronu, Eleonora Dziękiewicz. - Już w Warszawie było spóźnienie, po czym nastąpił efekt domina: nie zdążyliśmy w Moskwie na planowany samolot do Baku i wszystko się posypało. Żałuję tego spotkania w Baku, bo rywalki niczym nie zaimponowały i mogłyśmy pokusić o punkty. Jedno jest pewne: była szansa na tie-break. Ale to już historia. A przed nami chyba najważniejsze spotkanie w fazie grupowej. Tak dokładnie nie znamy wartości francuskiego zespołu, ale trzeba być skoncentrowanym od pierwszej piłki.

Poważny zgryz
Trener Juan Manuel Serramalera ma poważny zgryz - zespół jest mocno uszczuplony. Brakuje przyjmującej, wypadła ze składu druga atakująca Anna Miros. W tej sytuacji, by wypełnić wymogi regulaminowe CEV, do protokołu meczowego zostanie wpisana Magdalena Śliwa, pełniąca rolę II trenerki.
- Dla nas teraz każde spotkanie jest najważniejsze, bo taki nastał czas w tym sezonie - przekonuje przyjmująca, Daria Paszek. - Problem w tym, że trenerzy nie mają żadnego wyboru personalnego, właściwie jesteśmy pod ścianą. Jak zagrać we Francji? Przede wszystkim musimy uniknąć błędów, jakie nam się przytrafiły w spotkaniu z KSZO. Skoro w Baku straciliśmy punkty na własne życzenie, to teraz we Francji musimy odrobić straty.
Siatkarki St. Raphael Var VB w tym sezonie w lidze spisują się przeciętnie. Zajmują 8. lokatę (na 12 zespołów) z 4 zwycięstwami i 7 porażkami, mają 14 pkt. i aż 15 straty do lidera Beziers. Niemniej, jak mówią siatkarki, tym nie należy się zupełnie sugerować.

Trafiony transfer
Aleksandra Sikorska tuż przed zakończeniem rok przeprowadziła się z Wrocławia do Dąbrowy Górniczej i dzisiaj ma okazję zadebiutować w Lidze Mistrzyń. - Trafiło mi się ona jak ślepej kurce - śmieje się środkowa rodem ze stolicy. - We Wrocławiu miałam stałe miejsce w kwadracie dla rezerwowych, a szans na grę niewiele. Gdy więc otrzymałam propozycję z Dąbrowy Górniczej, natychmiast z niej skorzystałam. Nie dość, że trafiłam do zespołu, w którym panuje świetna atmosfera, to jeszcze ma szansę na grę i oczywiście sportowy rozwój. Sposób na zwycięstwo we Francji? Przede wszystkim musimy zagrać z determinacją i mniej ospale. Doskonale zdaję sobie sprawę, że moje koleżanki mogą czuć się zmęczone sporą liczbą meczów oraz podróżami, ale taki jest los zespołów grających w europejskich pucharach. Natomiast ja sama jestem „głodna” gry i zrobię wszystko, by pomóc drużynie.
Sprowadzenie Sikorskiej to dobry ruch Tauronu. Jej pozytywna energia może udzielić się pozostałym siatkarkom.

 

Liga Mistrzyń
Wtorek, 10 stycznia
BAKU, 14.00: Telekom – Chemik Police.
ST. RAPHAEL, 20.30: Var VB – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza.

 

 

Z tej samej kategorii