Emilia Mucha: Bez zaskoczenia

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biala - Developres SkyRes Rzeszow
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Tore Aleksandersen zmienił nasze mentalne podejście. On nas pobudził - mówi przyjmująca BKS Profi Credit Bielsko-Biała i reprezentacji Polski.

Powołanie do reprezentacji to niespodzianka czy też pani się spodziewała?
Emilia MUCHA: - Pierwsze pytanie i od razu trudne... Tak poważnie to na pewno jest to dla mnie zaszczyt. Ale domyślałam się, że tak będzie i nie było to duże zaskoczenie. Zresztą w zeszłym roku już pracowałam z trenerem Jackiem Nawrockim i wiem, czego oczekiwać po współpracy z nim.


Jakie ma pani oczekiwania i jakie cele sobie stawia, jeśli chodzi o reprezentację?
Emilia MUCHA: Jestem na zgrupowaniu kadry w Szczyrku i każda z nas dąży do tego, by wygrać rywalizację, zakwalifikować się do drużyny na mistrzostwa świata. Jest w nich jeden silny rywal - Serbia, srebrny medalista ostatnich igrzysk olimpijskich. Ale nie sięgajmy zbyt daleko w przyszłość, nie ma się co zastanawiać, co będzie za tydzień, miesiąc. Na pewno chcemy jednak awansować do mistrzostw i tam mocno powalczyć.


BKS zajął w Orlen Lidze 7. miejsce. Początek sezonu był jednak fatalny, w pewnym momencie okupowałyście ostatnią lokatę...
Emilia MUCHA: - Trudno to racjonalnie wytłumaczyć. Poza tym nie jestem od tego, by kogoś osądzać. Zaczęłyśmy słabo, ale potem były duże zmiany mentalne, sposób prowadzenia treningów został zmieniony przez nowego trenera.


Wspomniane 7. miejsce to z pewnością duża zasługa nowego szkoleniowca Tore Aleksandersena. Co Norweg zmienił w bielskiej drużynie?
Emilia MUCHA: - Dużo pozmieniał, nawet połowę. Z ostatniego miejsca przesunęłyśmy się na siódme. To znaczący skok. Jak już mówiłam, trener przede wszystkim zmienił nasze mentalne podejście, on wiedział jak z nami postępować, kiedy krzyknąć, kiedy rozmawiać spokojnym głosem. To było bardzo ważne. Można powiedzieć, że on nas pobudzał do gry. Sposób treningu był też inny, nasza gra zdecydowanie zmieniła się na plus. Norweg zwracał uwagę nawet na drobne rzeczy, detale.


W trakcie minionego sezonu Orlen Ligi zdobyła pani 396 punktów. Mogło być jeszcze lepiej?
Emilia MUCHA: - Cieszę się z tych punktów, nie ma co ukrywać. Dużo grałam, prawie każdy mecz. Były też słabsze mecze, sety, czasami z mojej winy zespół miał problemy. Ale i też dużo wnosiłam do drużyny. Przynajmniej takie mam odczucie.


W nowym sezonie bielski klub powalczy o wyższe cele?
Emilia MUCHA: - Jest wizja na przyszłość, na pewno będziemy dążyć do realizacji celów sportowych. Medal? Niczego nie mogę obiecać. Każdy z nas o czymś marzy i chce realizacji założonych celów. Mam nadzieję, że to będzie dla mnie i klubu udany sezon.

Z tej samej kategorii