Siatkarki Tauronu MKS chcą wygrać na pożegnanie Ligi Mistrzyń

TAuron MKS Dąbrowa Górnicza
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Zespół z Dąbrowy Górniczej zapisał niezłą kartę w Lidze Mistrzyń. Przeszedł dwie rundy eliminacyjne i awansował do fazy grupowej. Tauron MKS w ostatnim spotkaniu tych prestiżowych rozgrywek zmierzy się Azerrailem Baku i zamierza wygrać i wówczas zajmie drugie miejsce w grupie. Być może wystąpi w w rundzie challenge Pucharu CEV.

W ostatnim czasie wiele się działo wokół Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza łącznie ze zmianą trenera. Kalendarz meczów jest jednak nieubłagany i o przeszłości nie ma co myśleć. Mecze ligowe są przeplatane występami w Lidze Mistrzyń; i właśnie dzisiaj już jest meta fazy grupowej. Dąbrowianki już pod batutą Magdaleny Śliwy odniosły dwie wygrane z St. Raphael (LM) oraz z Muszynianką (OL), zaś dzisiaj ostatni występ przeciwko Azerrailem Baku.

 

Trudna sytuacja
Przed sezonem zmieniono regulamin Ligi Mistrzyń i rywalizacja się toczy do w czterech grupach, zaś play off ograniczono tylko do jednej rundy. W tej sytuacji udział w nim mają zapewniony zwycięzcy grup oraz 3 drużyny z drugich miejsc z najlepszym bilansem. Tauron MKS ma na koncie 6 pkt. i nawet ewentualne zwycięstwo nad Azerrailem za 3:0 lub 3:1 nie gwarantuje promocji. Zagłębianki miałyby 9 pkt., zaś po pięciu rundach Volero Zurych zgromadził już 11 „oczek” zaś Eczacibasi – 10. Jeszcze pozostają zespoły z grupy A: Chemik Police oraz Imoco Volley Conegliano. Ta ostatnia drużyna jest gospodarzem Final Four (22-23 kwietnia), zaś mecze rozegrane zostaną w Treviso. Mistrzynie kraju z Polic grają z liderem Liu Jo Nordmeccanica Modena i stoją również przed nadzwyczajnie trudnym zadaniem. Pierwsze spotkanie w Szczecinie włoska ekipa wygrała 3:1 i trudno przypuszczać, by straciła punkty na własnym parkiecie. Z kolei Imoco Volley gra na wyjeździe z Telekomem w Baku.

 

Bez zastanowienia
Siatkarki z Dąbrowy Górniczej zapisały jednak niezłą kartę w Lidze Mistrzyń. Przeszły dwie rundy eliminacyjne i awansowały do fazy grupowej. To był podstawowy cel i został zrealizowany. A mogło być jeszcze lepiej, bo przecież najbliższy rywal z Baku był do „ugryzienia” już w inauguracyjnym wyjazdowym meczu. Dąbrowianki dopiero po 122 minutach walki przegrały 1:3 (21:25, 25:15, 22:25, 26:28). Wynik mógł być odwrotny przy większej koncentracji i szczęściu.

 

- Nie wiem czy wygrałybyśmy za komplet punktów, ale powinnyśmy doprowadzić do tie-breaka - mówi kapitan Tauronu, Eleonora Dziękiewicz. - A w nim przecież bywa różnie. To już jednak historia i teraz myślimy o wygranej na własnym parkiecie. Gramy w ostatnim czasie na równym poziomie i, co najważniejsze, skutecznie. Chcemy się pożegnać z Ligą Mistrzyń godnie. Po ewentualnej wygranej awansujemy na drugie miejsce. Jednak nie zaprzątam sobie głowy układem tabeli, bo przed nami najważniejszy okres ligowy i tutaj musimy odrabiać straty. W niedzielę mamy arcyważne spotkanie z Chemikiem w Szczecinie i ono, w dużej mierze, zadecyduje o naszej lokacie w lidze.

 

Brak awansu do play offu nie oznacza automatycznie pożegnania z europejskimi pucharami. Cztery zespoły z fazy grupowej, który nie zakwalifikowały się do kolejnej fazy LM wystąpią w rundzie challenge Pucharu CEV.

Liga Mistrzyń
Wtorek, 28 lutego
DĄBROWA G., 18.00: Tauron MKS – Azerrail Baku
MODENA, 20.30: Liu Jo Normeccanica – Chemik Police

Z tej samej kategorii