Za małe wsparcie dla atakującej. Dąbrowianki odpadły

Helena Horka
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Dąbrowianki nie zdobędą Pucharu Polski. Nie zdołały nawet awansować do turnieju finałowego, który w weekend odbędzie się w Zielonej Górze. Zdecydowała o tym ich porażka we Wrocławiu z Impelem.

Podopieczne trenera Juana Manuela Serramalery nie były faworytkami, ale zaprezentowały się przyzwoicie. Sprawiły faworyzowanym rywalkom mnóstwo problemów. A gdyby zachowały więcej zimnej krwi w końcówkach, mogły nawet wygrać.
W każdym z setów przyjezdne prowadziły. Niestety stać je było tylko na wygranie jednej partii, w które brylowała Helena Horka. Czeska atakująca Tauronu MKS w ogóle była bardzo skuteczna. W sumie zdobyła aż 25 punktów, nie miała jednak odpowiedniego wsparcia w koleżankach. Te zbyt często popełniały proste błędy, do tego nie potrafiły się przebić przez szczelny blok wrocławianek.
Kluczem do wygranej Impelu była jednak postawa Joanny Kaczor i przede wszystkim Megan Courtney. Obie swoimi potężnymi atakami wręcz rozbiły defensywę Tauronu MKS.

 

IMPEL WROCŁAW – TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA 3:1 (25:18, 20:25, 25:20, 25:13)

 

WROCŁAW: Hancock (8), Courtney (21), Kąkolewska (9), Kaczor (12), Kossanjowa (5), Ptak (9), Sawicka (libero) oraz Bałucka (1), Mędrzyk (8). Trener Marek SOLAREWICZ.
DĄBROWA GÓRNICZA: Weiss (1), Kaliszuk (6), Paszek (6), Horka (25), Ganszczyk (6), Sikorska (4), Lemańczyk (libero), Castiglione, Drabek (libero), Ciesiulewicz (1). Trener Juan Manuel SERRAMALERA.
Sędziowali Paweł Ignatowicz i Sławomir Gołąbek. Widzów 1000.

 

Przebieg meczu
I: 8:10, 15:14, 20:15, 25:18.

II: 7:10, 13:15, 17:20, 20:25.
III: 8:10, 15:12, 20:17, 25:20.

IV: 10:6, 15:7, 20:11, 25:13.

 

Z tej samej kategorii