Siatkarki z Dąbrowy Górniczej zmierzą się z kandydatem do Final Four

Tauron MKS Dabrowa Gornicza - KS Palac Bydgoszcz
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Zespół z Dąbrowy Górniczej czeka trudne zadanie, bo zagra z Fenerbahce Stambuł z kandydatem do zwycięstwa w Final Four. W zagłębiowskiej ekipie dmuchają i chuchają na zimne, by przypadkiem nikomu się nic nie stało. Tauron ma poważne kłopoty kadrowe i dysponuje zaledwie jedną atakującą, Heleną Horką. Czeszka ma prawo być zmęczona.

Gdy działacze Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza zgłosili zespół do eliminacji Ligi Mistrzyń, byliśmy sceptycznie nastawieni do tego pomysłu. Tymczasem spotyka nas miłe zaskoczenie, bo siatkarki przebrnęły dwustopniowe eliminacje, a w fazie grupowej prezentują się nieźle, bo na razie mają na koncie porażkę z Azerrilem w Baku oraz wygraną na wyjeździe z St. Raphael. Dziś jednak skala trudności zdecydowanie wzrośnie, bowiem na parkiecie w Dąbrowie Górniczej pojawi się faworyt grupy, Fenerbahce Stambuł, który do tej pory nie stracił seta. Zespół Juana Manueli Serramalery, chcąc myśleć o awansie do play offu, musi się postarać o punkty. Kolejne mecze na własnym parkiecie - z Baku i St. Raphael - będą już nieco łatwiejsze i można je wygrać.

- Nasz największy problem to wąska kadra - nie ukrywa atakująca Tauronu, Helena Horka, która nie ma zmienniczki, bo Anna Miros jest po operacji kolana. - W niedzielę trochę odpoczęłyśmy, a od poniedziałku przygotowujemy się do meczu z Fenerbahce, zdając sobie sprawę ze skali trudności. Mamy ustaloną taktykę i wiemy, co mamy grać. Wszystko jednak zależy od tego, jak ułoży się spotkanie. My, przede wszystkim swoją agresywnością oraz skuteczną zagrywką, chcemy zaskoczyć rywalki.
Głównym atutem wicemistrzyń Turcji są wartościowe skrzydłowe: Holenderka Maret Balkestein-Grothues (w poprzednim sezonie występowała z Atomie Treflu Sopot), Koreanka Kim Yeon-Koung, Brazylijka Natalia Perreira „Zilio” oraz znakomita środkowa, Bahar Toksoy-Guidetti.
Ekipa z Zagłębia Dąbrowskiego nieźle zaprezentowała w ostatnim meczu ligowym z BKS PROFI CREDITEM Bielsko-Biała, niemniej Fenerbahce do tego zespołu trudno jest porównać.
- To będzie zupełnie inny poziom, ale my lubimy takie wyzwania - przekonuje II trenerka Tauronu, Magdalena Śliwa, która już w drugim meczu z rzędu - by uniknąć kary CEV - zostanie wpisana do protokołu meczowego. - Mamy wąską kadrę, stąd dmuchamy i chuchamy na zawodniczki, a szczególnie Helenę Horkę, by przypadkiem coś przykrego się nie wydarzyło. Ostatnio z dobrej strony zaprezentowała się rozgrywająca Kathlen Weiss, więc może teraz również zaskoczy rywalki... Jeżeli będzie w miarę stabilne przyjęcie, to i w ataku będzie nam się układało. Nie ma co utyskiwać. Trzeba wyjść na parkiet i podjąć rywalizację.
Przypomnijmy, że do play offu awansują zwycięzcy czterech grup oraz dwie drużyny z najlepszym dorobkiem z 2. miejsc. Jeżeli w tym gronie znajdzie się organizator Final Four, to awans uzyska dodatkowo jeszcze jeden zespół.

 

Liga Mistrzyń
Środa, 25 stycznia
SZCZECIN, 18.00: Chemik Police - Imoco Volley Conegliano
DĄBROWA GÓRNICZA, 20.30: Tauron MKS - Fenerbahce Stambuł

 

 

Z tej samej kategorii