Drogie chwile słabości. BKS przegrał na inaugurację ligi z Budowlanymi Łódź

Bielszczanki jedynie w pierwszym secie ustrzegły się dekoncentracji. W kolejnych zbyt często traciły punkty seriami.

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biala - Grot Budowlani Lodz
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Już w pierwszej kolejce w Bielsku-Białej spotkały się ekipy pretendujące do walki o czołowe miejsca. Do tego łodzianki przyjechały opromienione zdobyciem Superpucharu Polski, w którym pokonały mistrza kraju, Chemik Police.

 

Po pierwszych piłkach wydawało się, że emocje są gwarantowane. Akcje były długie, nie brakowało w nich potężnych ataków, bloków i efektownych obron. Z czasem jednak w grze obu zespołów uwypukliły się mankamenty. Zarówno w BKS-ie, jak i w Budowlanych doszło do sporych zmian i to było widać na boisku. Przede wszystkim brakowało zgrania. Wśród przyjezdnych przede wszystkim szwankowała współpraca rozgrywającej Pavli Vincourovej ze środkową Agnieszką Kąkolewską. Reprezentantka Polski albo dostawała piłkę zbyt niską, albo bez odpowiedniego tempa. Ale o dziwo z tych niedokładnych piłek radziła sobie całkiem przyzwoicie.

 

Z kolei bielszczanki największe problemy miały z kolei z atakiem i przyjęciem zagrywki. Nie potrafiły też utrzymać odpowiedniej koncentracji. I ten ostatni element zadecydował o ich porażce.

 

Po dwóch setach był remis, a w trzecim siatkarki BKS-u prowadziły 16;14. I wtedy zaczął się ich dramat. Choć Izabela Lemańczyk radziła sobie z przyjęciem zagrywki, a Julia Pleśnierowicz wystawiała piłkę na pojedynczy blok, miejscowe nie potrafiły skończyć ataku. Nawet do tej pory Nia Grant, Emilia Mucha i Aleksandra Jagieło były bezradne. Ich ataki były stopowane przez blokujące Budowlanych, albo piłka lądowała poza polem gry. Bielszczanki straciły siedem punktów z rzędu i szansę na objęcie prowadzenia.

 

Sytuacja powtórzyła się w kolejnej partii. Tum razem „ucieczka” rywalek zaczęła się wcześniej, bo od stanu 6:6. Zdobyły 9 kolejnych punktów, rozstrzygając mecz.

 

BKS PROFI CREDIT BIELSKO-BIAŁA – GROT BUDOWLANI ŁÓDŹ 1:3 (25:15, 17;25, 19:25, 17:25)

 

BIELSKO-BIAŁA: Pleśnierowicz (4), Jagieło (14), Konieczna (19), Grant (7), Mucha (11), Sobolska (2), Lemańczyk (libero) oraz Nowicka (2), Różańska (1), Świrad. Trener Tore ALEKSANDERSEN.

ŁÓDŹ: Vincourova (4), Cutura (1), Kąkolewska (15), Grobelna (12), Grajber (11), Polańska (10), Witkowska (libero) oraz Polak, Twardowska (7). Trener Błażej KRZYSZTAŁOWICZ.

Sędziowali Katarzyna Sokół (Wrocław) i Bartłomiej Baniak (Strzelce Opolskie).Widzów 1000.

 

Przebieg meczu

I: 10:8, 15:11, 20:14, 25:15.

II: 7:10, 12:15, 15:20, 17:25.

III: 9:10, 15:13, 16:20, 19:25.

IV: 6:10, 6:15, 12:20, 17:25.

Bohaterka – Pavla VINCOUROVA.

Z tej samej kategorii