Porażka MKS-u Tauron Dąbrowa Górnicza na zakończenie przygody z Ligą Mistrzyń.

Tauron MKS Dąbrowa Gornicza
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

W meczu o „pietruszkę” dąbrowianki przegrały po tie-breaku, ale porażki z Azerrail Baku można było uniknąć...

Siatkarki Tauronu MKS-u chciały godnie pożegnać się ze swoją pucharową przygodą w tym sezonie, która wcale nie była taka zła, choć nie udało się awansować do play offu. Zespół Azerrailu Baku był na pewno przeszkodą do pokonania w dwumeczu. Porażkę w stolicy Azerbejdżanu, w dużej części, tłumaczono męczącą i długą podróżą. Oczekiwano udanego rewanżu, ale znów wszystko szło jak po grudzie. Gra mocno falowała, stąd też wszystko rozstrzygnęło się w tie-breaku i zakończyło wygraną zespołu z Baku. A przy większej koncentracji można było wszystko zakończyć w czterech setach...
W pierwszym jeszcze na drugiej przerwie technicznej nic nie zapowiadało słabej końcówki. Zagłębianki prowadziły 16:14, ale rywalki doprowadziły do remisu 19:19, zaś potem wyszły na prowadzenie 23:20. Dąbrowianki doprowadziły do remisu po 23:23 i za moment miały piłkę setową. Nie wykorzystały tej sytuacji i w rezultacie przegrały na przewagi. W statystkach przyjezdne były nieco lepsze, ale będziemy się upierać, że tej straty można było uniknąć. To była ważna odsłona z psychologicznego punktu widzenia.
W kolejnej poprawiło się przyjęcie, na swój wysoki pułap wskoczyła Helena Horka, a dzielnie jej sekundowała Marta Ciesiulewicz, która pojawiła się na parkiecie w miejsce Tamary Kaliszuk. Już po drugiej przerwie technicznej (16:8) nikt nie miał wątpliwości, że miejscowe siatkarki pewnie wygrają. I tak się stało. Kolejne "zmory" przywędrowały w nastepnej odsłonie. Po remisie 22:22 punkty zdobywały przyjezdne, głównie obijając blok. Zabrakło koncentracji oraz chłodnej głowy. W IV partii dąbrowianki wskoczyły na górny pułap swoich możliwości i szybko zdobyły wysoką przewagę. Przy stanie 21:11 straciły 5 punktów w jednym ustawieniu i na chwilę zrobiło się „gorąco”. Jednak Ciesiulewicz oraz Aleksandra Sikorska zakończyły tę odsłonę. W tie-breaku zabrakło przede wszystkim zdrowia. Tauron prowadził 9:6 i rywalki znów w jednym ustawieniu zdobyły 7 pkt. Horka została dwa razy zablokowana i raz nie podbiła piłki. Trudno się dziwić skoro w całym meczu dwoiła się i troiła w ataku. W końcu siły ja opuściły...


TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA - AZERRAIL BAKU 2:3 (24:26, 25:16, 22:25, 25:18, 10:15)
DĄBROWA G.: Weiss (3), Paszek (6), Ganszczyk (9), Horka (18), Kaliszuk (7), Sikorska (15), Drabek (libero) oraz Castiglione, Cabrera (1), Ciesiulewicz (14). Trener Magdalena ŚLIWA.
BAKU: Radenković (7), Kanthong (12), Abdulazimowa (12), Żidkova (25), Bokan (9), Dobi (11), Mammadowa (libero) oraz Alijewa (1), Gurbanowa, Moim (1), Jagubowa, Bettendorf (1), Salbiszwili. Trener Famil AGAJEW.
Sędziowali: Nadieżda Kozłowa i Toomas Murulo (Estonia).

Z tej samej kategorii