Rehabilitacja wskazana i potrzebna

Każda z nas zrobi wszystko, by wygrać i zrehabilitować się za porażkę z pierwszej kolejki – powiedziała Izabela Lemańczyk, libero bielskiego zespołu, który podejmuje dzisiaj KSZO Ostrowiec Św.

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biala - Grot Budowlani Lodz
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

BKS sezon rozpoczął źle, bo od porażki z Grot Budowlanymi Łódź. To wprawdzie wicemistrz Polski, który w tym sezonie także nie kryje medalowych aspiracji, ale można go było pokonać. Pokazał to pierwszy set, w którym bielszczanki rozbiły rywali do 15. - Ten set przebiegł po naszej myśli. Grałyśmy bardzo dobrze taktycznie. To co sobie założyłyśmy, wykonałyśmy - powiedziała w klubowym kanale telewizyjnym Izabela Lemańczyk. - Potem posypało się nasze przyjęcie i łodzianki rozmontowały nas zagrywką. A gdy wróciło przyjęcie, nie było z kolei ataku. Nie mogłyśmy zatrybić, jak jedna rzecz funkcjonowała, to inna szwankowała - dodała.
Starcie z Budowlanymi choć przegrane nie przyniosło samych minusów. Bielszczanki momentami pokazały naprawdę ciekawą siatkówkę i spory potencjał. Trzeba pamiętać, że bielski zespół w lecie przeszedł prawdziwą rewolucję kadrową i potrzeba czasu, by zawodniczki się ze sobą zgrały. Z bardzo dobrej strony zaprezentowała się choćby Julia Nowicka. Młoda, bo zaledwie 19-letnia rozgrywająca na boisku pojawiła się w drugim secie i zagrała jak rutyniara. Nie bała się zaskakujących i trudnych zagrań, jak przerzuty na drugą stronę boiska czy szybkie wystawy do środkowych. Jeśli ogra się w elicie, powinna zostać czołową rozgrywającą w kraju i mieć pewne miejsce w reprezentacji. Nieźle zaprezentowały się też Katarzyna Konieczna oraz Aleksandra Jagieło, które mają być liderkami zespołu.
Bielszczanki na szansę do rehabilitacji nie muszą długo czekać. Już dzisiaj, również przed własną publicznością, zmierzą się z KSZO Ostrowiec Św. To drużyna przynajmniej na papierze znacznie słabsza niż Budowlani, potencjałem ustępuje też BKS-owi. W lecie klub z Ostrowca Św. przechodził spore zawirowania organizacyjne i wydawało się nawet, że może nie przystąpić do rozgrywek. Ostatecznie kryzys udało się zażegnać i drużyna sezon rozpoczęła z przytupem. W meczu z Legionovią pokazała, że wcale nie musi być dostarczycielem punktów. Czołowymi postaciami KSZO są doświadczona rozgrywającą Agnieszka Rabka oraz mające za sobą występy w BKS-ie, Anna Miros, Koleta Łyszkiewicz i Natalia Skrzypkowska.
- Każda z nas będzie się chciała zrehabilitować za pierwsze spotkanie. Bardzo chciałyśmy bowiem pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością, ale z łodziankami niestety się nie udało. Może teraz będzie lepiej - zakończyła Lemańczyk.

BKS Profi Credit Bielsko-Biała – KSZO Ostrowiec Św., piątek, godz. 18.00

 

 

Z tej samej kategorii