Europejskie puchary nieco bliżej

Tamara Kaliszuk stanowiła i sile dąbrowianek w Łodzi.
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

W pierwszym meczu o piąte miejsce MKS Dąbrowa Górnicza łatwo pokonał w Łodzi ŁKS 3:0. A w rundzie zasadniczej dwukrotnie wygrały łodzianki.

 

 

Meczem ŁKS – Tauron MKS rozpoczęła się druga, decydująca część sezonu. Stawką rywalizacji jest piąte miejsce, ostatnie gwarantujące udział w europejskich pucharach w przyszłym roku. Wywalczy je ta drużyna, która okaże się lepsza w dwumeczu.
Po pierwszym spotkaniu znacznie bliżej piątej lokaty są dąbrowianki. W rundzie zasadniczej dwukrotnie lepsze była ekipa z Łodzi, tym razem nadspodziewanie łatwo wygrał MKS.
Przyjezdne od początku dominowały na parkiecie. Miały jednak ułatwione zadanie, bo swojego dnia nie miała Izabela Kowalińska, A to główna siła łodzianek w ataku. Miała ogromne kłopoty z trafieniem w pole gry. Za to po drugiej stronie siatki imponowały Helena Horka oraz Tamara Kaliszuk. Praktycznie każdy ich atak przynosił MKS-owi punkty.
Miejscowe walczyły, szarpały się, ale stać je było tyko na grę zrywami. W drugim secie np. potrafiły odrobić pięć punktów straty, by za chwilę po prostych błędach cały trud poszedł na marne.
Rewanż w przyszły piątek w Dąbrowie Górniczej.

 

O 5 miejsce
ŁKS COMMERCECON ŁÓDŹ – TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA 0:3 (19:25, 21:25, 17:25)

ŁKS: Muhlsteinova (1), Oleksy (8), Kwiatkowska (7), Kowalińska (17), Sielicka (11), Wołoszyn, Strasz (libero) oraz Tomczyk, Rafałko, Osadczuk (2). Trener Michał MASEK.
DĄBROWA GÓRNICZA: Weiss (1), Paszek (8), Dziękiewicz (7), Horka (21), Kaliszuk (15), Sikorska (8), Lemańczyk (libero) oraz Ciesiulewicz (1). Trener Magdalena ŚLIWA.
Sędziowali Sławomir Jażdżewski (Olsztyn) i Marcin Włodarczyk (Bydgoszcz). [Widzów] 1300.
Przebieg meczu
I: 6:10, 12:15, 15:20, 19:25.
II: 6:10, 14:15, 19:20, 21:25.
III: 8:10, 11:15, 17:20, 17:25.

Z tej samej kategorii