Sezon pod znakiem podwójnego jubileuszu, ale nie będzie łatwy.

Marta Ciesiulewicz
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Z poprzedniej kadry Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza zostały tylko trzy zawodniczki, które nie występowały w głównych rolach. Teraz od nich w dużej mierze będzie zależała postawa drużyny. Od pierwszego meczu trzeba będzie skrzętnie zbierać punkty, bo każdy w końcowym rozrachunku będzie niezwykle cenny - przekonuje trenerka Magdalena Śliwa.

Przed siatkarkami z Dąbrowy Górniczej podwójny jubileusz - 25-lecie powołania sekcji siatki w dąbrowskim klubie oraz 10. sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej! Kto wie czy ten sezon, podwójnie jubileuszowy, nie będzie najtrudniejszy. W sezonie 2007/2008 debiutujący zespół pod kierunkiem Waldemara Kawki zajął 5. lokatę i gdyby ta historia się powtórzyła w nadchodzących rozgrywkach byłoby to spore osiągnięcie. W letniej przerwie ekipa zagłębiowska mocno się zmieniła, zaś Magdalena Śliwa, po raz pierwszy samodzielnie przygotowuje ją do sezonu.

 

Osiągnąć stabilizację
Z poprzedniego składu zostały zaledwie trzy zawodniczki: przyjmująca Marta Ciesiulewicz, środkowa Aleksandra Sikorska oraz libero Kinga Drabek. Pozostałe poszukały sobie nowych pracodawców lub są w trakcie ich szukania. Dąbrowski klub pozyskał wiele młodych siatkarek, a niebawem ma ogłosić nazwisko jeszcze jednej przyjmującej i atakującej.
- Teraz mamy taką mieszankę, bo obok zawodniczek bardziej doświadczonych są również debiutantki - mówi trenerka drużyny, Magdalena Śliwa. - Polityka personalna klubu w porównaniu z poprzednimi sezonami się zmieniła. Wcześniej było tak, że z chwilą zakończenia jednego sezonu poszukiwało się nowych zawodniczek z myślą o wysokim miejscu w lidze. Jednak często bywało tak, że plany nie wytrzymywały konfrontacji z rzeczywistością i celów nie udało się zrealizować. Tym razem postawiliśmy na stabilność, bo pragniemy małymi krokami zbudować zespół na kilka lat.
Rozgrywającą nr 1 będzie 23-letnia Ewelina Tobiasz, która ma za sobą występy w KSZO Ostrowiec Świętokrzyskim, a ostatnio była zmienniczką w Budowlanych Łódź. Drugą będzie 19-latka Agata Michalewicz, absolwentka SMS w Szczyrku.

 

Z optymizmem...
- Na wszystko patrzę z optymizmem, bo przecież miałam 17 lat, gdy debiutowała w ówczesnej I lidze i nikt mnie wcale nie rozpieszczał - śmieje się trenerka. - Ewelina wie jakie są wymagania w ORLEN Lidze, zaś przed Agatą okres przygotowawczy i spokojnie będzie wchodziła w seniorską siatkówkę. Nie miałam żadnego wpływu na decyzje córki (Izy Lemańczyk - red.), która miała udany poprzedni sezon na pozycji libero. Otrzymała propozycję z Bielska-Białej i zdecydowała się na zmianę klubu. Teraz szansa przed Kinią Drabek, która już dwa lata trenowała z nami i teraz będzie miała szansę na grę w zdecydowanie większym wymiarze czasowym - dodała Śliwa.
Wiele drużyn zdecydowało się na odmłodzenie składu i stąd też należy oczekiwać więcej nieoczekiwanych rezultatów. Ponadto znów zacznie obowiązywać zasada spadku i awansu do ORLEN Ligi, a tylko trzy może cztery zespoły mają składy gwarantujące grę na stabilnym i wysokim poziomie. Pozostałe będą jedną wielką zagadką...
- To prawda, że od pierwszego meczu trzeba będzie skrzętnie zbierać punkty i każdy w końcowym rozrachunku będzie niezwykle cenny. Nasz zespół, choć odmłodzony ma duży potencjał i przy solidnej pracy w przyszłości może odgrywać znaczącą rolę. Na razie musimy się uzbroić w cierpliwość. Zamierzamy w lidze powalczyć oraz zdobywać punkty w każdym meczu - przekonuje trenerka Tauronu.

 

Wyzwanie
Magdalena Śliwa po zwolnieniu argentyńskiego szkoleniowca Juana Manuela Serramalery, wielkiego orędownika przebywania w hali oraz w siłowni po kilka godzin dziennie, prowadziła już samodzielnie zespół. Jednak teraz wcieli się w rolę debiutantki, bo po raz pierwszy samodzielnie będzie odpowiadała za przygotowanie drużyny do sezonu.
- Niczego się nie boję i już nie mogę się doczekać kiedy wejdziemy w trening - przekonuje Magdalena Śliwa. - Mamy wszystko zaplanowane łącznie ze zgrupowaniem, by przez tydzień lepiej się poznać. Mecze sparingowe oraz turnieje, w których będziemy uczestniczyły pozwolą na dobre przygotowanie oraz wyłonienie podstawowej szóstki.
Na 3 sierpnia wyznaczono pierwsze spotkanie zespołu, nazajutrz wyjazd na tygodniowe zgrupowanie do Rytra. Po powrocie praca na własnych obiektach, zaś we wrześniu oprócz meczów sparingowych będą trzy turnieje w Wieliczce, w Karpaczu oraz na własnym parkiecie w memoriale A. Mróz tuż przed ligową inauguracją ligową.

 

Z tej samej kategorii