Medal Orlen Ligi w trzy lata!

Impel Wroclaw - Grot Budowlani Lodz
 /  fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

Po rewolucji kadrowej bielszczanki w pocie czoła przygotowują się do nowego sezonu. W ciągu trzech lat mają wrócić na szczyt.

To mają być przełomowe rozgrywki dla BKS-u. Latem przez zespół przeszło prawdziwe tsunami. Odeszło aż sześć zawodniczek, przyszło dziewięć. - To nasza strategia na najbliższe trzy lata. Budujemy nową drużynę, składającą się z doświadczonych siatkarek, pełniących rolę liderek oraz pięciu, sześciu młodych, utalentowanych dziewczyn, które mają je uzupełniać i się szkolić. Oczekuję od nich wiele w nadchodzącym sezonie - powiedział Tore Aleksandersen, trener drużyny z Bielska-Białej.
Jedną z zawodniczek, która ma decydować o obliczu nowego BKS-u, jest Katarzyna Konieczna (na zdjęciu). Atakująca w poprzednim sezonie broniła barw Impelu Wrocław. - Chcę wygrywać i prezentować dobrą siatkówkę - oceniła siatkarka.
Z zespołem dość nieoczekiwanie pożegnała się z kolei Mariola Wojtowicz. Została ofiarą letniej rewolucji. Choć jej kontrakt był ważny jeszcze rok, zakończyła karierę. - Myślałam, że uda mi się go wypełnić. Jednak po konsultacjach z trenerem Tore Aleksandersenem i moich przemyśleniach zdecydowałam się zakończyć karierę i otworzyć nowy rozdział w moim życiu - przyznała siatkarka., która BKS-u definitywnie nie opuściła. Została nowym kierownikiem drużyny. - Nie była to łatwa decyzja, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że zrobiłam słusznie - oceniła. - Byłam na kilku treningach, stałam z boku, podawałam piłki. To nie było zbyt satysfakcjonujące. Wolę więc skupić się na swoich obowiązkach. Jestem łącznikiem między zawodniczkami i trenerami a prezesem, księgową czy innymi osobami z biura klubu. Dbam o sprawy bytowe siatkarek, na przykład dotyczące wynajmu mieszkań, na mojej głowie jest korespondencja z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej. Dbam też o to, aby do dyspozycji drużyny był odpowiedni sprzęt. Nie chcę jednak mówić, że to wszystko sama załatwiam. Na razie wszyscy mi pomagają, wdrażam się w nową pracę - dodała.
Bielszczanki w sparingach spisują się bez zarzutu. Najpierw zremisowały 2:2 z przygotowującą się do mistrzostw Europy reprezentacją Polski, a w weekend pokonały 3;1 Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. To dobry prognostyk przed sezonem ligowym. - W BKS zawsze się mówi tylko o najwyższych celach. Podejrzewam, że w nadchodzącym sezonie też tak będzie. Widząc jaką drużynę stworzył trener, władze klubu można powiedzieć, że naprawdę możemy walczyć o medale - powiedziała Wojtowicz.

 

Z tej samej kategorii