Porażka bez wstydu. Dąbrowianki uległy ŁKS-owi

Po bardzo dobrym meczu w wykonaniu siatkarek MKS-u, dąbrowianki musiały uznać wyższość faworyzowanego rywala, ŁKS Commercecon Łódź, przegrywając 1:3.

MKS Dabrowa Gornicza - Grot Budowlani Lodz
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Siatkarki Dąbrowy Górniczej znajdują się w niezwykle trudnej sytuacji, bo przecież przegrały 9. meczów ligowych, w tym 6. z rzędu. A teraz przyszło im się potykać z liderem tabeli, ŁKS Commerceon Łódź. Zagłębianki zaprezentowały się znacznie lepiej niż w poprzednich występach, ale ostatecznie przegrały 1:3. Jednak tym razem opuszczały parkiet z podniesionymi głowami. Porażki, po walce z takim wymagającym rywalem nie muszą się wstydzić.

 

Niemniej wygranie jednego seta to być może zwiastun lepszych czasów dla zagłębianek. Tym razem zdecydowanie lepiej prezentowały się w przyjęciu i zdecydowanie odważniej grały w ataku. Aljona Martiniuc, atakująca z Mołdawii, wreszcie przypomniała sobie jaką rolę pełni w zespole. Z kolei Kinga Drabek wykonała mrówcza pracę w obronie i wybroniła wiele mocnych ataków Izabeli Kowalińskiej i jej koleżanek. W IV secie było sporo walki, ale w końcowych fragmentach doświadczenie przyjezdnych wzięło górę.

 

- Tego meczu na pewno nie musimy się wstydzić, bo wreszcie zagrałyśmy dobrze i tylko należy tego czwartego seta. - Rozegrałyśmy chyba najlepszy mecz w tym sezonie i tylko szkoda, że nie ma punktów – powiedziała rozgrywająca MKS, Ewelina Tobiasz. 

 

MKS Dąbrowa Górnicza – ŁKS Commercecon Łódź 1:3 (18:25, 25:23, 18:25, 21:25)  

DĄBROWA G.: Tobiasz (2), Polak (11), Dreczka (5), Martiniuc (17), Trivunović (16), Purchartova (12), Drabek (libero) oraz Ciesiulewicz (1), Michalewicz, Lipska (1). Trener Andrzej STELMACH.

[ŁÓDŹ: Mulhsteinova (6), Bidias (12), Kwiatkowska (13), Kowalińska (18), Sielicka (12), Efimienko-Młotkowska (10), Strasz (libero) oraz McClendon (3), Skorupa. Trener Michał MASEK.

Sędziowali: Adam Mituta (Oświęcim) i Bartłomiej Adamczyk (Kraków). Widzów 500.

Przebieg meczu

I: 6:10, 11:15, 12:20, 18:25.

II: 10:9, 15:11, 20:17, 25:23.

III: 6:10, 12:15, 13:20, 18:25.

IV: 4:10, 13:15, 19:20, 21:15.

Bohaterka – Lucie MULHSTEINOVA.    

Z tej samej kategorii