Mieszanka wybuchowa, czyli gotowe do sezonu!

Bielszczanki gotowe do nowego sezonu. - Jeśli to, co robimy na treningach, będziemy w stanie przełożyć na mecze, to będziemy mogli wygrać z każdym – zapewnił Tore Aleksandersen trener BKS-u.

Atom Trefl Sopot - Chemik Police
 /  fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

Już w weekend ruszają rozgrywki Ligi Siatkówki Kobiet. W klubie z Bielska-Białej wiążą z nimi spore nadzieje. Po nieudanym zeszłym sezonie - BKS zajął dopiero 7. pozycję - tym razem ma być zdecydowanie lepiej. Trener Tore Aleksandersen nakreślił trzyletni plan. Zgodnie z nim w każdym kolejnym roku BKS ma robić krok do przodu. Najpierw ma być miejsce w czołowej szóstce, potem walka o medale, a na końcu mistrzostwo Polski.
- Budujemy nową drużynę, składającą się z doświadczonych siatkarek, pełniących rolę liderek oraz pięciu, sześciu młodych, utalentowanych dziewczyn, które mają je uzupełniać i się szkolić. Oczekuję od nich wiele w nadchodzącym sezonie - mówił norweski szkoleniowiec.

 

Oszałamiające sparingi

Patrząc na wyniki sparingów, bielszczanki już w nadchodzącym sezonie mogą okazać się „czarnym koniem”. Na początek zremisowały z przygotowującą się do mistrzostw Europy polską reprezentacją (2:2), potem wygrały z Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:1, triumfowały w turniejach w Goleniowie (pokonały PTPS Piła, Budowlane Toruń i Budowlane Łódź) oraz o Puchar Prezydenta Bielska-Białej (zwyciężyły z VCO Berlin, SC Poczdam i VKKP Brno), a w ostatnim sprawdzianie wygrały z Rote Raben Vilsbiburg.
- Sama jestem ciekawa, na co nas stać. Sparingi poszły nam bardzo dobrze i nie możemy się doczekać startu rozgrywek - powiedziała w Radio Bielsko Aleksandra Jagieło, nowa kapitan zespołu.
Doświadczona siatkarka, która ma na swoim koncie mistrzostwo Europy (2003 i 2005) i mistrzostwo Polski m.in. z BKS-em, do Bielska wróciła po 13 latach gry we Włoszech, Muszyniance Muszyna i Chemiku Police.

 

Zadziorna jak mama

Jagieło ma być filarem nowego BKS-u, a pod jej czujnym okiem mają eksplodować talenty młodych i zdolnych, czyli Oliwi Różańskiej, Julii Nowickiej, Martyny Świrad, Marleny Pleśnierowicz czy Izabeli Lemańczyk. Dodajmy, że ta ostatnia jest córką Magdaleny Śliwy, z którą Jagieło grała w 2004 roku w BKS-ie.
- Pamiętam Izę jak przychodziła z mamą na treningi. A teraz sama ma męża, gra i na początku było trochę dziwnie - powiedziała Jagieło. - Z mamą mają jedną wspólną cechę, obie są zadziorne. Ale to dla sportowców pożądana cecha - dodała.
- Ola jest siatkarką, którą chcieliśmy mieć w zespole. Dzięki niej będziemy mieć wysokiej klasy zawodniczkę z dużym doświadczeniem i umiejętnościami przywództwa na najwyższym poziomie. To ważne szczególnie dla naszych młodych dziewczyn, zarówno na boisku, jak i poza nim. Będą mogły się od niej nauczyć, jak zachowywać się i jak być profesjonalnymi zawodniczkami - chwalił Jagieło Aleksandersen.
Ciężar gry spoczywać będzie również na Dominice Sobolskiej, Emilii Musze, Nia Grant i Katarzynie Koniecznej.

 

Z tej samej kategorii