Dąbrowianki postraszyły mistrza, ale nie zdołały wygrać z Chemikiem

Do połowy drugiego seta MKS Dąbrowa Górnicza zdecydowanie dominował nad mistrzem Polski z Polic. Potem wszystko wróciło do normy i sensacji nie było.

MKS Dabrowa Gornicza - LKS Commercecon Lodz
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Dla dąbrowianek ten sezon nie układa się najlepiej. Okupują ostatnią pozycję w tabeli i są głównymi kandydatkami do spadku. Chemik też nie prezentuje takiej formy, jak w poprzednich rozgrywkach. Niedawno przegrał pierwszy mecz w sezonie, z Developresem SkyRes Rzeszów, stracił też punkt w starciu z Impelem Wrocław. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że może mieć kłopoty z najsłabszą ekipą w lidze...

 

A tymczasem dąbrowianki nie przejęły się klasą rywalek. Grały bez bojaźni i presji i - ku rozpaczy miejscowych fanów - całkowicie zdominowały faworytki. Na rozegraniu nieźle prezentowała się Ewelina Tobiasz - pozyskana niedawno doświadczona Ana Grbac zaczęła na ławce rezerwowych - a w ataku punktowały Patrycja Polak, Barbora Purchartova i Aliona Martiniuc.

 

Przyjezdne wygrały pierwszą partię, ale w drugiej prowadziły już 11:5. Mistrzynie Polski dopiero wtedy uznały, że czas przebudzić się z letargu. Zdecydowanie przyśpieszyły. Zaczęły też twardo walczyć w obronie i mecz się wyrównał. Potencjał Chemika jest jednak znacznie większy niż MKS-u i z czasem zaczął się uwidaczniać. Policzanki potrafiły wykorzystać każdy błąd, każde zawahanie rywalek. Klasę pokazała Katarzyna Zaroślińska-Król. W pierwszym secie miała zaledwie 14 procent skuteczności, ale w kolejnych się rozpędziła i w nagrodę otrzymała statuetkę MVP meczu.

 

Chemik Police - MKS Dąbrowa Górnicza 3:1 (23:25, 25:23, 25:20, 25:18)

 

POLICE: Mirković (4), Mędrzyk (8), Gajgał-Anioł (8), Zaroślińska-Król (14), Smarzek (4), Veljković (8), Krzos (libero) oraz Busa (8). Trener Jakub GŁUSZAK.

DĄBROWA GÓRNICZA: Tobiasz (2), Polak (15), Purchartova (4), Martiniuc (14), Trivunović (9), Dreczka (6), Drabek (libero) oraz Grbac, Lipska 92). Trener Andrzej STELMACH.

Sędziowali Sławomir Jażdżewski (Olsztyn) i Mirosław Beń (Białystok). Widzów 650.

 

Przebieg meczu

I: 10:8, 15:13, 17:20, 23:25.

II: 5:10, 14:15, 20:19, 25:23.

III: 10:7, 15:13, 20:15, 25:20.

IV: 10:4, 15:7, 20:12, 25:18.

Bohaterka - Katarzyna ZAROŚLIŃSKA-KRÓL.

Z tej samej kategorii