Faworyt był za silny. Dąbrowianki ugrały tylko seta

Tauron MKS Dabrowa Gornicza - Fenerbahce SK ISTANBUL
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza w meczu z Fenerbahce Stambuł swojej gry wcale nie musiał się wstydzić, choć siła uderzeniowa gospodyń była za niska.

Fenerbahce Stambuł, 11-krotny mistrz Turcji, 4-krotny medalista Ligi Mistrzyń oraz zdobywca Pucharu CEV, należy również do faworytów tegorocznej edycji rozgrywek. Ma w swoich szeregach wiele wartościowych zawodniczek i potwierdził wysoką klasę w Dąbrowie Górniczej. Obyło się bez blamażu, bo mocno osłabiony zespół Tauronu MKS dzielnie stawił czoła wyżej notowanym. Moc była po stronie Fenerbahce i stąd też wszystko skończyło się na czterech setach.

 

- Cały czas szukamy uzupełnienia składu, bo zdajemy sobie sprawę, że zespół nie wytrzyma trudów sezonu – powiedział tuż przed meczem prezes Tauronu, Robert Koćma. Tymczasem Helena Horka, jedyna atakującą w MKS-ie w każdym spotkaniu jest eksploatowana ponad miarę. I tak było dzisiejszego wieczoru, choć dzielnie jej sekundowała (zwłaszcza w I secie) Tamara Kaliszuk. Jednak siła rażenia była po stronie Fenerbahce. Jeżeli przyjęcie tureckiej ekipy jest na poziomie ponad 70%, zaś skuteczność ataku powyżej 62% - te statystyki tylko potwierdzają siłę przyjezdnych.


Gra Tauronu MKS była na przyzwoitym poziomie i, co ważniejsze, obyło się bez sporej ilości błędów własnych. W I secie było ich zaledwie 3, zaś w lidze są popełniane seryjnie. W kolejnej odsłonie przyjezdne siatkarki kontrolowały już przebieg meczu, bo od razu zyskały sporą przewagę (17:9). W końcowych fragmentach została nieco zniwelowana, bo dąbrowianki, nie mając nic do stracenia kilka razy skutecznie zaatakowały.

 

Jednak nieco senna publiczność rozgrzała się w trzeciej odsłonie, bo ambitne dąbrowianki podjęły walkę i na drugiej przerwie prowadziły 16:15. W końcowych fragmentach Tamara Kaliszuk bez żadnej bojaźni atakowała i zdobywała punkty. A rywalki, grające pod presją zaczęły mylić się w ataku. Przy stanie 24:22 niezawodna Horka zdobyła punkt i tym samym ekipa ze Stambułu straciła pierwszego seta w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. W IV partii przewaga Fenerbahce już nie podlegała dyskusji.

 

TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA – FENERBAHCE STAMBUŁ 1:3 (23:25, 19:25, 25:22, 14:25)

 

DĄBROWA G.: Weiss, Paszek (6), Ganszczyk (7), Horka (18), Kaliszuk (17), Sikorska (3), Lemańczyk (libero) oraz Castiglione (1). Trener Juan Manuel SERRAMALERA
STAMBUŁ: Dilik (10, Y-K. Kim (20), Babat (10), Pereira (25), Balkenstein-Grothues (5), Dundar (11), Ylimaz (libero) oraz Uslupehlivan (4), Tomkom, Dalbaler (libero), Ercan (1). Trener Marcello ABBONDANZA.
Sędziowali: Michajło Miedwied (Ukraina) i Kenneth Aro (Finlandia). [Widzów] 1000.

 

Przebieg meczu
I: 10:9, 14:15, 20:19, 23:25.
II: 4:10, 9:15, 12:20, 19:25.
III: 6:10, 13:15, 20:19, 25:22.
IV: 4:10, 6:15, 11:20,
Bohaterka – Yeon-Koung KIM.

Z tej samej kategorii