Bielszczanki wreszcie z przełamaniem. Wygrana nad Poli Budowlanymi Toruń

BKS Profi Credit Bielsko-Biała przerwał serię dwóch porażek z rzędu. Triumf nad Poli Budowlanymi Toruń był ich dopiero drugim, w którym zdobyły komplet punktów.

MKS Dabrowa Gornicza - BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biala
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Bielszczanki w tym sezonie mają ambitne plany. Chcą znaleźć się przynajmniej w pierwszej szóstce. Na początku sezonu zdarzyło im się jednak kilka wpadek m.in. przegrana z Impelem Wrocław czy strata punktów z KSZO Ostrowiec Św. i na kolejne niepowodzenie nie mogły sobie pozwolić.


I nie pozwoliły sobie. Pokonały pewnie ekipę z Torunia będąc lepszymi każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.
Trochę emocji było jedynie w pierwszym secie. Zaczęło się dobrze dla miejscowych, bo dzięki atakom ze skrzydeł Katarzyny Koniecznej i ze środka Nii Grant wygrywały 9:5. Przyjezdne zdołały jednak doprowadzić do remisu (15:15), zmuszając trenera BKS, Tore Aleksandersena, do poproszenia o przerwę.


Norweg opanował chwilowy kryzys. Uspokoił swoje podopieczne i dał wskazówki, jak mają grać, by znów odzyskać inicjatywę.
Po wznowieniu gry bielszczanki znów pokazały, kto rządzi. Dwukrotnie zaliczyły trzypunktową serię, wybijając rywalkom nadzieje na nawiązanie walki.

 

BKS Profi Credit Bielsko-Biała – POLI Budowlani Toruń 3:0 (25:21, 25:11, 25:17)
Bielsko-Biała: Pleśnierowicz, Jagieło (6), Świrad (8), Konieczna (19), Mucha (9), Grant (12), Lemańczyk (libero) oraz Moskwa, Wańćzyk (3), Nowicka, Zakościelna. Trener Tore ALEKSANDERSEN.
Toruń: Wójcik (1), Ściurka (4), Lewandowska (6), Cvetanović (11), Paulava (7), Ryznar (7), Nowak (libero) oraz Kawalenka, Janik (1), Jsińska, Szczygłowska (libero). Trener Nicola VETTORI.
Sędziowali Anna Banaś (Garbatka Letnisko) i Bartłomiej Adamczyk (Kielce) [Widzów] 700.
Przebieg meczu
I: 10:7, 15:12, 20:17, 25:21.
II: 10:7, 15:7, 20:8, 25:11.
III: 10:6, 15:9, 20;15, 25:17.
Bohaterka – Nia GRANT.

Z tej samej kategorii